
Fot: Domena publiczna
W nocy 30 czerwca Moskwa i obwód moskiewski padły ofiarą zmasowanego ataku dronów. Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że atak rozpoczął się około godziny 4:00 rano. W ciągu dwóch godzin opublikował 12 komunikatów o rzekomych zestrzelonych dronach w drodze do Moskwy.
W każdym poście urzędnik odnotował, że na miejscu katastrofy pracują służby ratunkowe.
„Kolejny potężny atak wrogich dronów został odparty. Siły obrony powietrznej zniszczyły 61 bezzałogowych statków powietrznych podczas samego podejścia do Moskwy” – poinformował mer Moskwy.
Na lotniskach Wnukowo, Domodiedowo i Żukowski wprowadzono ograniczenia dotyczące przylotów i odlotów samolotów, które zostały już zniesione. Łącznie siły obrony powietrznej przechwyciły 419 dronów w 19 regionach Rosji w ciągu wieczoru i w nocy.
Ale w obwodzie moskiewskim doszło do poważnych zniszczeń. Najgorsza sytuacja panuje w Jegoriewsku. Tam upadający dron spowodował pożar i zawalenie się budynku, w wyniku czego zginęło 6-miesięczne niemowlę, kolejne dziecko i dwoje dorosłych trafiło w ciężkim stanie do szpitala.




Dodaj swój komentarz