83-letnia Maria Bystrenkowa z Homla zapowiedziała, że zwróci się do prezydenta Polski o azyl polityczny w naszym kraju. Kobieta skarży się, że jest zmęczona bezprawiem i biedą na Białorusi, poinformowało radio Racyja:
– Mam zamiar poprosić dziennikarzy, żeby pomogli mi dotrzeć do polskiej ambasady (w Mińsku). Będę prosić o azyl, chcę być jak najdalej od tego bandyckiego rządu, pomimo, że na tej ziemi pozostaną mogiły moich przodków. Zmęczona jestem biedą! Przez trzy lata dodali mi do emerytury 10 rubli w styczniu. A moja emerytura wynosi teraz 305 rubli. Spróbuj za te pieniądze kupić lekarstwa, zapłacić czynsz i kupić jedzenie! A ja rodziny żyjącej już nie mam.
Pani Maria Bystrenkowa z Homla dała się poznać jako oratorka podczas tzw. marszu “darmozjadów” w Homlu, gdy z prowizorycznych trybun przemawiała do zgromadzonych. Nie szczędziła gorzkich słów pod adresem reżimu, krytykował rząd, mówiła o ubóstwie wśród emerytów, i bezprawiu, jakiego dopuszcza się władza wobec narodu.
“Kiedyś agitowałam za nim w czterech powiatach obwodu z siostrą i bratem, weteranem wojennym, który walczył pod Kurskiem. On (Łukaszenka) stracił nasze zaufanie. Drugi raz nie poszłam na wybory i wszędzie występuje przeciwko temu łysemu bandycie”, – mówiła rozgoryczona kobieta 17 lutego w Homlu.
Protesty przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie (dekretowi nr 3), który zobowiązuje osoby niepracujące co najmniej 183 dni w ciągu roku do płacenia specjalnego jednorazowego podatku, odbywają się w różnych miastach Białorusi od połowy lutego.
Kresy24.pl



