Z całego świata nadchodzą doniesienia o spadających i zderzających się samolotach wojskowych i cywilnych. Tylko w czwartek rozbiło się aż 15 maszyn, w tym 7 wojskowych – donosi Reporters.pl. W ostatnich dwóch tygodniach podobnych wypadków było więcej. Czy ta przerażająca „czarna seria” to tylko przypadek?
Rosyjski myśliwiec S-27 roztrzaskał się w rejonie wsi Muranowo-Aszukino pod Moskwą. Pilot – major Siergiej Jeremienko zginął. Według wstępnych ustaleń, przyczyną katastrofy była awaria silnika.
Pilot zdołał sprowadzić uszkodzoną maszynę nad las, ale nie zdążył się katapultować. „Usłyszałem głośny huk, a nad lasem uniosła się chmura czarnego dymu” – mówi agencji TASS świadek zdarzenia. Samolot eksplodował przy zderzeniu z ziemią i rozpadł się na drobne kawałki.
Ekipa Ministerstwa Obrony, która pracuje na miejscu poinformowała, że siła eksplozji była tak wielka, iż z samolotu nie pozostała ani jedna cała część. Maszyna powaliła drzewa na długości aż 100 m.
Co ciekawe, do katastrofy doszło w momencie kiedy właśnie pod tą samą wsią szef wojsk lotniczych Rosji Wiktor Bondariew i wiceminister obrony Jurij Borisow uroczyście odsłaniali pomnik rosyjskiego lotnictwa.
Czytaj na Reporters.pl o spadających na całym świecie samolotach i zderzających się myśliwcach
Kresy24.pl



