Władze Ukrainy masowo wyprzedały własne uzbrojenie zamiast przekazać je swoim żołnierzom w Donbasie. Część broni trafiła prawdopodobnie do rosyjskich separatystów – ujawniła była premier Julia Tymoszenko. W Kijowie zawrzało.
W czasie trwania wojny w Donbasie ukraińskie ministerstwo obrony sprzedało do innych państw blisko 40 tys. kałasznikowów, 1240 granatników, 5 tys. rakiet przeciwlotniczych, 60 rakiet przeciwpancernych, 20 wozów bojowych BTR, 23 drony “Rejs”, 10 tys. hełmów i 2 śmigłowce bojowe Mi-8. Kolejna partia – tym razem czołgów T-72 i BTR-ów czeka właśnie na wysyłkę do Nigerii.
“Co gorsza, część ukraińskiej broni została prawdopodobnie sprzedana donieckim separatystom” – twierdzi Julia Tymoszenko, szefowa partii Batkiwszczyna, która oskarża o to rosyjską agenturę wewnątrz ukraińskiego ministerstwa obrony. Zdaniem Tymoszenko, takie działanie należy zakwalifikować jako “zdradę państwa i osłabienie jego zdolności obronnych”.
“W czasie rosyjskiej agresji, kiedy żołnierzom na froncie brakowało broni, kiedy na 10 naszych ochotników przypadały w Donbasie 2 pistolety, ministerstwo obrony wyprzedawało naszą broń na zasadzie korupcyjnej” – oburza się liderka partii Batkiwszczyna.
O wykryciu malwersacji Tymoszenko poinformowała osobiście szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentina Naływajczenkę, któremu przekazała dokumenty potwierdzające przestępczy proceder. Batkiwszczyna domaga się od władz wojskowych publicznych wyjaśnień w tej sprawie.
Kresy24.pl / Interfax.com.ua


