
Migranci na przejściu granicznym w Bruzgach, po stronie białoruskiej, 2021. Zdjęcie: BelTA
Mimo fali krytyki, 25 kwietnia Sejm Litwy ustawowo zalegalizował zawracanie migrantów nielegalnie przekraczających granicę państwową. Chodzi głównie o zabezpieczenie granicy z Białorusią.
Jak donosi portal 15min.lt, Sejm przyjął poprawki do ustawy o granicy państwowej i jej ochronie 86 głosami „za”, 8 „przeciw”, 20 posłów wstrzymało się od głosu. Zmiany mają wejść w życie 3 maja. Musi je jeszcze podpisać prezydent.
Nowelizacja przewiduje, że w przypadku ogłoszenia stanu wyjątkowego o zasięgu ogólnokrajowym w związku z masowym napływem cudzoziemców, Rząd na wniosek Komisji Bezpieczeństwa Narodowego może podjąć decyzję, że cudzoziemcy zamierzający przekroczyć lub przekroczyli granicę państwową w miejscach do tego nieprzeznaczonych lub z naruszeniem prawa, nie są wpuszczani na terytorium Litwy. Wskazuje się, że przepis ten stosuje się indywidualnie do każdego cudzoziemca.
Zmiany w ustawie są krytykowane przez organizacje obrońców praw człowieka, ich zdaniem miałyby legitymizować wydalanie migrantów wbrew prawu międzynarodowemu.
Amnesty International alarmuje, że ustawa „da zielone światło torturom”.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW), które było inicjatorem nowelizacji, twierdzi, że wyraźnie rozróżniają one migrację naturalną i instrumentalną prowadzoną przez białoruski reżim oraz są niezbędne do zabezpieczenia interesów bezpieczeństwa narodowego kraju. Ministerstwo zwraca również uwagę, że prawo przewiduje gwarancje dla osób wymagających szczególnego traktowania.
ba za 15.min.lt



