Maszyny drukarskie w Rosji przyspieszyły. Od 2017 r. zostaną tam wprowadzone do obiegu nowe banknoty o wyższych nominałach – 2000 i 200 rubli – zapowiedział centralny Bank Rosji. Jego były szef Siergiej Dubinin otwarcie przyznaje, że jest to spowodowane rosnącą inflacją.
“To rzeczywiście wyraz inflacji w tym sensie, że obecnie mało co można kupić za 50 rubli, a za jednego rubla nic już się nie kupi” – mówi ekspert i przypomina, że w 2016 r. ceny w Rosji wzrosną co najmniej o 10 proc. Dubinin przypomina, że takie nominały są dla Rosji nietypowe, jednak banknot 100-rublowy za bardzo stracił na wartości.
Szefowa rosyjskiego banku centralnego Elwira Nabiullina zapewnia, że wprowadzenie nowych banknotów nie spowoduje dodatkowego wzrostu inflacji, natomiast uprości rozliczenia między obywatelami, gdyż obecnie większość dokonywanych płatności ma miejsce w przedziale 100-500 rubli i 1000-5000 rubli.
Pytanie, czy maszyny drukarskie wytrzymają nową emisję, gdyż – jak poinformował kilka dni temu szef Rady Dyrektorów rosyjskiego MDM-Banku, były wiceprezes banku centralnego Oleg Wiugin – obecnie trwa już masowa emisja banknotów w celu pokrycia deficytu budżetowego z tzw. Funduszu Rezerwowego, który w praktyce polega na bezpośrednim dodrukowywaniu pieniędzy.
Przypomnijmy, że w październiku 2014 r. Bank Rosji wypuścił banknoty 10-rublowe upamiętniające aneksję Krymu i Sewastopola przez Rosję, a zaledwie w grudniu ubiegłego roku – kolejne “krymskie” banknoty, tym razem już o nominale 100 rubli.
Kresy24.pl



