Rosyjscy ponieśli wtedy fiasko, ale zagrożenie wciąż istnieje. W Belgradzie zarówno , jak i są prorosyjscy. Serbskie społeczeństwo w większości nie widzi perspektyw i jest bardzo rozczarowane Zachodem. Zwłaszcza chętnie i dobrowolnie poddaje się rosyjskiej i prorosyjskiej obróbce propagandowej. W serbskim internecie rosyjskie trolle nawet nie muszą się wysilać. , legalny i ten z szarej strefy, czuje się w Serbii świetnie, współpraca wojskowa jest coraz intensywniejsza. Moskwa będzie dążyła do wciągania Serbii w orbitę „russkiego miru” tym intensywniej, im szybciej będą się kurczyły jej wpływy na obszarze posowieckim. A te topnieją ekspresowo, ostatnio przecież do Moskwy dystansuje się nawet „braterski” przez długie lata .

Marcin Herman


Tekst pochodzi z “Gazety Polskiej Codziennie” i portalu Niezalezna.pl