Jak napisał rosyjski dziennik “Kommiersant”, śledczy zajmujący się śmiercią niezależnej dziennikarki Iriny Sławiny stwierdzili, że do samobójstwa nie doprowadziły jej żadne czynniki zewnętrzne i podjęli decyzję o niewszczynaniu postępowania karnego.
O wstrząsającej tragedii w Niżnym Nowogrodzie pisaliśmy na naszych łamach. Dziennikarka portalu KozaPress podpaliła się pod miejscową główną siedzibą policji. Dziennikarka była wcześniej nękana przez funkcjonariuszy Komitet Śledczego Federacji Rosyjskiej i policji próbujących połączyć ją śledczo z politykami i działaczami opozycji. Inni niezależni dziennikarze są zdania, że Slawina była ofiarą prześladowań i została doprowadzona do samobójstwa. W swoim ostatnim przesłaniu napisała sama, by o jej śmierć winić państwo rosyjskie.
Rzecznik Kremla o samospaleniu Iriny Sławiny: To nie jest sprawa dla nas
Cytowany przez “Kommiersant” adwokat rodziny, Aleksander Karawajew, powiedział że śledczy twierdzą, że służby bezpieczeństwa działały odpowiednio wobec Sławiny podczas poprzedzającej jej śmierć rewizji w domu. Dlatego odmówili wszczęcia postępowania karnego. Twierdzą też, że Sławina cierpiała na problemy psychiczne i społeczne – zmiany nastrojów, brak przyjaciół powołując się na jej “egoistyczne i ironiczne” wpisy na portalach społecznościowych.
Decyzja o zakończeniu śledztwa została podjęta 2 listopada, ale dopiero teraz dowiedziała się o tym rodzina zmarłej.
Córka dziennikarki oskarża: “Gdy moja mama płonęła żywcem, wy milczeliście”
Mimo to Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej dalej prowadzi postępowanie. Karawajew wskazuje, że to ta sama instytucja, która przeprowadziła rewizję w domu Sławiny poprzedzającą jej samobójstwo. Podkreśla, że śledczy występują więc we własnej sprawie.
Dlatego bliscy chcą, by sprawa została przekazana z KŚ FR w Niżnym Nowogrodzie do moskiewskiej centrali Komitetu.
Oprac. MaH, themoscowtimes.com
fot. Wikimedia Commons, CC

Dodaj swój komentarz