
Fot: Instytut Pamięci Narodowej w 80. rocznicę Obławy Augustowskiej
„Dziś rocznica Obławy Augustowskiej” – przypomniał we wczorajszym wpisie prof. Piotr Gliński. Był wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego zaznaczył, że wciąż nie odnaleźliśmy ciał ofiar.
„Rosyjscy mordercy, niestety wspierani przez komunistycznych polskich zdrajców, zamordowali w niej co najmniej 600 osób” – pisze na x.com polityk Prawa i Sprawiedliwości.
— Do dziś nie odnaleźliśmy ich ciał, choć białostocki IPN wie gdzie, tuż za polską granicą, leżą….
Przypomniał również, że rząd Prawa i Sprawiedliwości z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego i prof. Magdaleny Gawin, a także dzięki miejscowym społecznikom, rozpoczął budowę Domu Pamięci Obławy Augustowskiej, którą otwarto 12 lipca 2025 roku, w 80. rocznicę tego wydarzenia.
Gliński odwiedził obiekt rok temu. Jak zaznaczył w swoim wpisie sprzed roku, podczas wizyty w nowo otwartym muzeum doszło do kontrowersji dotyczącej prezentacji sprawców zbrodni. Profesor relacjonował, że podczas zwiedzania wystawy usłyszał spór między grupą zwiedzających a oprowadzającą. Powodem dyskusji miało być – według Glińskiego – pominięcie wśród przedstawionych sprawców jednej z postaci związanych z historią Obławy Augustowskiej.
Polityk wskazał na Maksymiliana Schnepfa, oficera aparatu bezpieczeństwa PRL, który zwalczał podziemie antykomunistyczne w Polsce. Jego nazwisko pojawia się w części opracowań dotyczących powojennych represji wobec polskiego podziemia. Gliński zarzucił muzeum, że aktualnie nie informuje o tej postaci. Dlaczego?
Sami sobie Państwo dopowiedzcie…
Obława Augustowska z lipca 1945 roku była największą sowiecką operacją represyjną przeprowadzoną po II wojnie światowej przeciwko polskiemu podziemiu i mieszkańcom północno-wschodniej Polski.
W wyniku działań oddziałów Armii Czerwonej, NKWD oraz współpracujących z nimi struktur bezpieczeństwa zatrzymano kilka tysięcy osób, a około 600 z nich zostało zamordowanych i do dziś nie odnaleziono miejsca ich pochówku.


Dodaj swój komentarz