Nawet z taką liczbę wojska zdolnego do działań ofensywnych, a tak właśnie jest ona szacowana, Rosja nie zdoła wygrać wojny z Ukrainą – twierdzi były szef ukraińskich służb specjalnych Igor Smieszko cytowany przez „Ukraińską Prawdę”.
Smieszko uważa, że ukraińska armia powinna być stopniowo rozlokowana wzdłuż granic tak, aby w przypadku agresji Rosjanie nie mogli przebić się dalej niż 10 km w głąb kraju.
Zwraca też uwagę na trudną sytuację, w jakiej znalazł się Putin, którego plany spaliły na panewce po tym, jak zniweczył je silny opór ze strony Ukraińców, i który musi jednocześnie podejmować działania utrzymujące poparcie dla jego działań we własnym społeczeństwie.
4 sierpnia z-ca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Mychajło Kowal poinformował, że wzdłuż granic z Ukrainą (w tym od strony Krymu) Rosja zgromadziła 33 tys. żołnierzy i 160 czołgów.
Z kolei NATO przekazywało informację o 20 tys. żołnierzy, którzy mogą wejść na Ukrainę pod pretekstem misji pokojowej.
Kresy24.pl/sprotyv.info/Ukraińska Prawda


