Rosyjscy politycy są wściekli po zapowiedzi Wojciecha Sawickiego – polskiego sekretarza generalnego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o możliwości ponownego ograniczenia praw Rosji w tej organizacji. Czy w reakcji na to Moskwa wystąpi z Rady Europy?
Rosyjska delegacja może porzucić Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, jeśli ponownie ograniczy ono jej prawa na tym forum – piszą “Izwiestja”. Gazeta cytuje wypowiedź sekretarza generalnego RE Wojciecha Sawickiego, która tak wzburzyła Rosjan. Jego zdaniem, jest prawdopodobne, że w 2015 roku uprawnienia Rosji w Radzie Europy mogą zostać ponownie zakwestionowane.
Przypomnijmy, że w kwietniu br. organizacja ograniczyła już raz prawa Rosji w odpowiedzi na jej agresję wobec Krymu. Rosjan pozbawiono do końca roku prawa głosu, udziału w ciałach statutowych i prowadzonym przez Radę Europy monitoringu. Wtedy delegacja rosyjska opuściła na znak protestu salę posiedzeń. Zgodnie z coroczną procedurą, w styczniu 2015 r. uprawnienia wszystkich członków Rady Europy mają być ponownie weryfikowane.
“Jeśli ZP RE powtórnie ograniczy nasze uprawnienia, należy zadać pytanie o celowość naszego dalszego udziału w tej organizacji. Po co brać udział w platformie, która jest wykorzystywana do bicia Rosji?” – oświadczył Władimir Dżabarow – szef Komisji ds. Międzynarodowych Rady Federacji – wyższej izby rosyjskiego parlamentu.
Sekretarz Generalny Wojciech Sawicki odpowiada jedynie za sprawy organizacyjne i nie ma prawa składać takich politycznych oświadczeń – oburza się z kolei Aleksej Puszkow, szef rosyjskiej delegacji do Rady Europy. “Decyzję o pełnomocnictwach Rosji będzie podejmowało całe Zgromadzenie Parlamentarne, a nie Wojciech Sawicki” – dodaje rosyjski polityk.
Czy Rosja wystąpi z Rady Europy dowiemy się więc prawdopodobnie już w styczniu.
Kresy24.pl / panorama.am
