
Fot: kremlin.ru
W piątek 15 lipca, w Rosjio odbędzie się wspólna sesja Dumy Państwowej i Rady Federacji. Rosyjski politolog Andreriej Piontkowski ocenia, że to niecodzienne wydarzenie może doprowadzić do podpisania na Kremlu przez Władimira Putina, dyktatora Aleksandra Łukaszenkę i zbiegłego do Rosji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza „paktu o zjednoczeniu” trzech krajów.
W piątek 15 lipca, w Rosjio odbędzie się wspólna sesja Dumy Państwowej i Rady Federacji. Tego dnia gospodarz Kremla Władimir Putin, dyktator Aleksander Łukaszenka i zbiegły do Rosji były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz mogą podpisać „pakt o zjednoczeniu” trzech krajów.
Taką opinię wyraził w wywiadzie dla TSN rosyjski politolog i publicysta Andriej Piontkowski.
„Wiele osób kojarzy doniosłe wydarzenia ze wspólną sesją Dumy Państwowej, jak i Rady Federacji, zaplanowaną na 15 lipca. Ale wielu już zapomniało, że to samo działo się na początku marca. Z wielką pompą ogłosili, że będzie wspólna sesja Dumy Państwowej i Rady Federacji, a potem skończyło się to klapą. Wówczas związane to było z przyjazdem Łukaszenki. Putin myślał, że w końcu złamie go, ale Łukaszenka, jak zwykle się wykręcił” – powiedział Piontkowski.
Rosyjski analityk uważa, że Kreml może ogłosić zjednoczenie trzech państw – Rosji, Białorusi i Ukrainy – 15 lipca. Jego zdaniem Ukrainę będzie reprezentować zbiegły były prezydent skazany za zdradę stanu Wiktor Janukowycz.
„Scenariusz idiotyczny, ale być może stanie się rzeczywistością – proklamacja tzw. wspólnego państwa.ością – proklamowanie tzw. wspólnego państwa. Przywiozą skądś truchło Janukowycza. A potem trzej wielcy słowiańscy prezydenci – Putin, Łukaszenka i Janukowycz – podpiszą pakt o zjednoczeniu trzech wielkich państw słowiańskich. Takie plany krążą po Kremlu” – mówi Piontkowski.
Rosyjski politolog i publicysta wyraził nadzieję, że jednak jutrzejsze spotkanie nie zakończy się przełomowymi decyzjami.
Wcześniej Piontkowski powiedział, że Władimir Putin zakończy swoje rządy, podobnie jak inni dyktatorzy – będzie to albo śmierć polityczna, albo śmierć fizyczna.
ba za tsn.ua
