„Brunatni przemaszerowali przez Heidenau w Saksonii z logo Putina. Nieśli flagę przestępczego pseudopaństwa, które Kreml i jego najemnicy próbują ustanowić we wschodniej Ukrainie” – napisał na Facebooku niemiecki dziennikarz Boris Raytshuster.
– Niemieccy zwolennicy Putina, tacy jak Schroeder, Augstein (Jakob Augstein, założyciel Spiegela – red.) i Eppler (były Minister Współpracy Gospodarczej Erhard Eppler – red.), powinni się czuć nieswojo – komentuje Raytshuster i dodaje: największym paradoksem tej sytuacji jest, że kremlowska propaganda na wszelkie sposoby stara się przedstawić DNR jako bastion walki z faszyzmem.
Boris Reitschuster przez wiele lat mieszkał w Rosji. Od 1992 do 1994 pracował jako korespondent Deutsches Allgemeines Sonntagsblatt, Darmstädter Echo i Thüringer Allgemeine w Moskwie, po czym był zatrudniony jako wolontariusz w Augsburger Allgemeine Zeitung, a w latach 1995–1997 w Deutsche Presse-Agentur (dpa) i Agence France Presse (AFP) w Augsburgu i Monachium. Od listopada 1999 prowadził Biuro Magazynu Focus w Moskwie. Swoje rosyjskie doświadczenia opisał w felietonach „Ruski ekstrem”.
Kresy24.pl

