
Głowica rakiety MGR-1 Honest John, wypełniona pojemnikami M134 z sarinem (zdjęcie z ok. 1960 r.) Fot: pl.wikipedia.org
Stany Zjednoczone są skłonne dostarczyć Ukrainie amunicję kasetową i mogą to ogłosić już na początku lipca, informuje NBC News, powołując się na dwóch wysokich rangą amerykańskich urzędników.
Trzeci amerykański urzędnik również potwierdził, że Stany Zjednoczone rozważają dostarczenie Ukrainie zaawansowanej amunicji konwencjonalnej podwójnego zastosowania (DPICM), ale odmówił podania szczegółów, w tym terminu ogłoszenia decyzji.
Ukraina prosi USA o dostarczenie DPICM od zeszłego roku, ale pomysł ten spotkał się z oporem ze względu na międzynarodowy traktat, który zabrania przekazywania, używania i składowania tej broni.
Stany Zjednoczone, Ukraina i Rosja nie są sygnatariuszami tego traktatu, ale podpisało go ponad 100 krajów, w tym wielu sojuszników USA.
W tym tygodniu ponadpartyjna grupa członków Kongresu wysłała list z prośbą do administracji Bidena o dostarczenie Ukrainie „niewykorzystanego ogromnego arsenału”.
Według doniesień mediów Stany Zjednoczone są również bliskie podjęcia decyzji o przekazaniu Ukrainie taktycznych systemów rakietowych dalekiego zasięgu ATACMS.
Jak zauważa ekspert wojskowy Przemysław Juraszek, amunicja kasetowa DPICM (Dual Purpose Improved Conventional Munition) to rozwiązanie podwójnego zastosowania wykorzystujące bomblety kumulacyjno-odłamkowe mogące razić zarówno pojazdy opancerzone, jak i piechotę. Te zostały zaprojektowane jeszcze w czasach zimnej wojny jako forma obrony przed, radziecką hordą czołgów oraz pojazdów opancerzonych.
Jedna wyrzutnia M270 MLRS lub M142 HIMARS jest zdolna pokryć „deszczem śmierci” kilka kilometrów kwadratowych zaledwie w chwilę, co będzie bardzo przydatne w starciu z licznym przeciwnikiem. Przykładowo tylko jedna 12-pociskowa salwa z M270 MLRS skutkuje ostrzelaniem terenu 7728 bombletami eliminującymi wszelakie pojazdy lub ludzi na danym obszarze.
oprac. ba na podst. eurointegration.com.ua/tech.wp.pl



