
Nuncjusz apostolski na Białorusi Ignazio Cefalia, ks. Henryk Okołotowicz i Andrzej Juchniewicz oraz abp Józef Staniewski zaraz po zwolnieniu duchownych z kolonii karnych. Zdjęcie: Konferencja Biskupów Katolickich
Białoruski reżim nie ma żadnych skrupułów. Nawet trzy zabytkowe ikony skonfiskowane katolickiemu duchownemu ks. Henrykowi Okołotowiczowi, który po wyjściu z więzienia został zmuszony do opuszczenia kraju. Dochód z ich sprzedaży ma trafić do budżetu państwa.
Jak poinformowali działacze „Wiasny” z Brześcia, na aukcję wystawiono trzy obrazy religijne: „Zmartwychwstanie Chrystusa”, „Święta Męczennica Paraskewia” oraz „Matka Boża Trzech Radości”.
Licytacja nie doszła do skutku, ponieważ zgłosił się tylko jeden zainteresowany. Zgodnie z obowiązującymi zasadami nabywca przejął wszystkie ikony za cenę wywoławczą. W opisie aukcji podkreślono, że są to przedmioty zajęte przez państwo, a uzyskane środki zostaną przekazane do budżetu.
To nie pierwszy przypadek sprzedaży majątku należącego do duchownego. Wcześniej białoruskie władze zajęły i wystawiły na sprzedaż jego samochód, działkę oraz inne zabytkowe ikony.
Na początku lipca po raz czwarty próbowano również sprzedać należącą do księdza ziemię w rodzinnej miejscowości księdza Nowa Mysz, w rejonie baranowickim (obwód brzeski). Ale aukcja znów zakończyła się fiaskiem z powodu braku chętnych.
Ks. Henryk Okołotowicz został zatrzymany 16 listopada 2023 roku. Białoruski sąd skazał go na 11 lat więzienia pod zarzutem „zdrady państwa”. Duchowny nie przyznał się do winy. Jeszcze podczas śledztwa przekazał, że oskarżono go o rzekomą współpracę z Watykanem i Polską, podkreślając, że zarzuty nie mają żadnego pokrycia w faktach.
W listopadzie 2025 roku poinformowano o uwolnieniu ks. Okołotowicza oraz ks. Andrzeja Juchniewicza, skazanego na 13 lat kolonii karnej. Obaj duchowni zostali wywiezieni do Rzymu, gdzie przebywają do dziś i dochodzą do zdrowia po wielomiesięcznym pobycie w więzieniu.
Sprawa wpisuje się w trwające od 2020 roku represje wobec przeciwników reżimu Aleksandra Łukaszenki. Po sfałszowanych – według opozycji i wielu państw Zachodu – wyborach prezydenckich rozpoczęła się fala prześladowań, która objęła działaczy społecznych, dziennikarzy, prawników, przedstawicieli organizacji pozarządowych, polityków a także duchownych różnych wyznań i zwykłych Białorusinów.
Na Białorusi liczba osób dotkniętych represjami od 2020 roku liczona jest już w tysiącach.


Dodaj swój komentarz