Dla rosyjskich deputowanych takie oświadczenie szefa państwowego koncernu zbrojeniowego “Rosoboroneksport” było przykrą niespodzianką. “Zostaliśmy wyparci przez inne kraje z połowy sektorów przemysłu obronnego” – ujawnił Aleksandr Brindikow na posiedzeniu Rady Federacji, izby wyższej parlamentu.
Według dyrektora generalnego “Rosoboroneksportu”, rosyjska produkcja zbrojeniowa przestaje być konkurencyjna przede wszystkim wobec Niemiec, Chin i Ukrainy. Jego zdaniem, jest to szczególnie widoczne na rynku broni pancernej, gdzie te trzy kraje znacznie zwiększyły ofertę pojazdów opancerzonych.
“I nie chodzi o to, że czegoś zaniedbaliśmy w marketingu. Przyczyną są wewnętrzne problemy w zakresie komponentów elektronicznych. Mamy problemy z przemysłem i z zapewnieniem dostaw. Odeszliśmy. Staliśmy się niekonkurencyjni” – przyznał szef rosyjskiej zbrojeniówki.
Jego zdaniem, podobna sytuacja ma miejsce także w przypadku produkcji systemów artyleryjskich i amunicji. “Nasza pozycja jest tu słaba, chociaż kiedyś nie ustępowaliśmy w tym zakresie chociażby Szwecji” – ubolewa Brindikow.
Kresy24.pl / nr2
