
Fot: Administracja Prezydenta Ukrainy / media społecznościowe
Aleksander Łukaszenka mógł wznowić działanie stacji przekaźnikowych wzdłuż granicy z Ukrainą, które Rosja wykorzystuje do naprowadzania uderzeń dronów – twierdzi doradca ukraińskiego ministra obrony, Sergiej Bezkrestnow.
Według niego, w środę o 7:11 rosyjski Shahed, który nadleciał wzdłuż granicy z Białorusią, uderzył na wysokości Korostenia w ukraińską stację benzynową w Malinie, w obwodzie żytomierskim. Jego trasę potwierdzają dane z ukraińskich radarów.
Odległość z Rosji do miejsca ataku to 260 km – za daleko, by skutecznie sterować stamtąd Shahedem. Jego trasa, precyzyjny zwrot i uderzenie w cel wskazują jednak, że nim sterowano. W tym czasie w powietrzu nie było w tym rejonie żadnych innych Shahedów, które mogłyby służyć za retranslatory. Wniosek może być tylko jeden: przekaźniki na Białorusi znowu działają.
Ukraińskie służby starannie analizują to zdarzenie i o wynikach śledztwa poinformują Wołodymyra Zełenskiego. Przypomnijmy, że 19 czerwca zażądał on od Łukaszenki zdemontowania retranslatorów służących do ataków na Ukrainę, gdyż w przeciwnym razie Ukraińcy sami je zniszczą.
Białoruski dyktator zastosował się częściowo do tego ultimatum i 24 czerwca retranslatory przestały działać. Zostały jednak tylko wyłączone, a nie zdemontowane. Od tego czasu z Białorusi nie nadleciał nad Ukrainę ani jeden rosyjski dron. Aż do teraz.
Nie można wykluczyć, że w czasie niedawnej wizyty u Putina w Wałdaju Łukaszenka dostał polecenie ponownego włączenia przekaźników i podjęcia innych działań eskalacyjnych. Pozwoliłoby to Rosji wciągnąć w końcu Białoruś do wojny.
Łukaszenka próbował wcześniej tego unikać wiedząc, że jego armia nie jest w stanie skutecznie walczyć, a odwetowe uderzenia ukraińskie, np. w białoruskie rafinerie, mogłyby stać się początkiem końca jego gospodarki i nawet jego władzy.
Jeśli więc śledztwo potwierdzi, że retranslatory znowu działają, to albo Putin złożył mu “propozycję nie do odrzucenia”, albo białoruski dyktator przestał już całkowicie panować nad tym co Rosja robi na jego terytorium.




Dodaj swój komentarz