
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski próbuje wykorzystać napięcia między premierem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim wokół sporu o Order Orła Białego i relacje polsko-ukraińskie. Stawką jest m.in. konferencja odbudowy Ukrainy (URC) w Gdańsku – pisze Zbigniew Parafianowicz na portalu wp.pl.
Zamieszanie wokół tego wydarzenia tak samo postrzega zarówno kancelaria prezydenta Nawrockiego, jak i premiera Tuska.
Konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy w Gdańsku miała być pokazem jedności Zachodu i wsparcia dla Kijowa. Tymczasem, jak opisuje WP, wokół wydarzenia narosła polityczna gra, w której główną rolę odgrywają napięcia między polskim rządem a nowym prezydentem Karolem Nawrockim.
Zdaniem Parafianowicza, Wołodymyr Zełenski nie zamierza biernie przyglądać się sporom w Warszawie. Wręcz przeciwnie – ma traktować je jako okazję do wzmocnienia swojej pozycji negocjacyjnej.
Sama konferencja URC od początku nie była wolna od kontrowersji. W otoczeniu prezydenta Nawrockiego, którego nie zaproszono na wydarzenie, postrzegano jako inicjatywę związaną przede wszystkim z rządem i pełnomocnikiem ds. odbudowy Ukrainy Pawłem Kowalem. Z kolei dla kancelarii premiera istniało ryzyko wizerunkowej porażki, gdyby najważniejszy gość – prezydent Ukrainy – ostatecznie nie pojawił się w Gdańsku. Tym bardziej, że ma się tam pojawić Ursula von der Lyen i kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Według informacji przywoływanych przez WP, nawet ewentualny przyjazd Zełenskiego nie zostałby w Warszawie odebrany jako przełom. Polskie władze oczekują bowiem nie tyle symbolicznych gestów, ile konkretnych działań w sprawach spornych, zwłaszcza dotyczących polityki historycznej. W tym kontekście często przywoływana jest kwestia jednostki wojskowej nazwanej imieniem „bohaterów UPA”, której zmiany nazwy domaga się strona polska.
Autor artykułu przekonuje, że niepewność wokół obecności Zełenskiego w Gdańsku była elementem szerszej strategii nacisku.
— Polska strona postrzegała to jednak jako czytelną i prymitywną grę. Znaną jeszcze z 2023 r. i sporu wokół zboża. Wówczas Zełenski też najpierw próbował rozgrywać prezydenta Andrzeja Dudę i premiera Mateusza Morawieckiego. A następnie, w czasie kampanii – zaczął sygnalizować sympatię wobec idącego po władzę Donalda Tuska — przypomina Parafianowicz.
Bo choć spór koncentruje uwagę mediów, w tle znajdują się dziesiątki miliardów euro przeznaczonych na odbudowę Ukrainy. To właśnie kwestie finansowania, unijnych funduszy i przyszłych inwestycji mają być rzeczywistą stawką rozmów prowadzonych w Gdańsku.



Dodaj swój komentarz