
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte w Odessie. Fot. president.gov.ua
Za kilka dni podczas szczytu NATO mają zapaść decyzje, które mogą wyznaczyć nowy kierunek dla bezpieczeństwa Europy. Mark Rutte zapowiedział wielomiliardowe porozumienia zbrojeniowe i zwrócił się bezpośrednio do Władimira Putina.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapowiedział, że podczas szczytu Sojuszu w Ankarze, zaplanowanego na 7–8 lipca, państwa członkowskie ogłoszą zawarcie nowych kontraktów zbrojeniowych o wartości sięgającej dziesiątek miliardów dolarów. Według niego będzie to wyraźny sygnał skierowany do Rosji, że NATO pozostaje gotowe do zdecydowanej odpowiedzi na wszelkie działania zagrażające bezpieczeństwu państw członkowskich.
Jak informuje agencja Reuters, Rutte podczas wystąpienia w Waszyngtonie podkreślił, że Rosja musi mieć świadomość determinacji Sojuszu.
– Władimir Putin nie boi się samych zobowiązań. Obawia się tego, że rzeczywiście je wypełnimy. I właśnie to robimy. Będziemy się bronić – powiedział sekretarz generalny NATO.
Rutte zaznaczył również, że NATO posiada przewagę w zakresie potencjału przemysłu obronnego.
– To sygnał dla Rosji: wiemy, co robicie, i jesteśmy w tym lepsi – stwierdził.
Pierwszy dzień szczytu ma zostać poświęcony współpracy przemysłu obronnego. Jak zapowiedział Rutte, państwa członkowskie podpiszą liczne kontrakty, listy intencyjne oraz porozumienia dotyczące produkcji uzbrojenia i rozwoju zdolności obronnych.
Sekretarz generalny podkreślił, że działania te mają pokazać zarówno obywatelom państw NATO, jak i Rosji, że Sojusz konsekwentnie wzmacnia swoje zdolności odstraszania oraz realizuje zobowiązania dotyczące zwiększania wydatków na obronność.
Rutte zapowiedział także, że podczas szczytu państwa członkowskie ponownie potwierdzą swoje wsparcie dla Ukrainy.
– Nasze bezpieczeństwo jest ze sobą powiązane. Ukraina pokazała, że rosyjska agresja nie powstrzyma wolnego świata – powiedział.




Dodaj swój komentarz