
Migranci próbujący przekroczyć granicę, zdjęcie poglądowe / x.com/Straz_Graniczna
Minister spraw wewnętrznych Litwy (w nowo wybranym rządzie) Martinas Katelinas twierdzi, że strażnicy graniczni powinni mieć prawo używania broni palnej przeciwko migrantom, nielegalnie przekraczającym granicę.
Szef resortu argumentował, że nie można oczekiwać od funkcjonariuszy, że będą chronić granicę kraju bez środków na ochronę siebie i państwa, jeśli sytuacja tego wymaga.
Martynas Katelynas, na wypowiedź którego powołuje się portal LRT objął w tym tygodniu stanowisko ministra spraw wewnętrznych w nowo utworzonym rządzie premiera Mindaugasa Sinkevičiusa.
Wcześniej miał się on wypowiadać na temat stosowania śmiercionośnej siły w celu powstrzymania nielegalnego przekraczania granicy – twierdzi jednak, że jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu.
Podkreślił, że odnosił się wyłącznie do wyjątkowych przypadków, w których istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia strażników granicznych, innych osób lub bezpieczeństwa państwa.
„Jeśli wymagamy od funkcjonariuszy, by bronili państwa, musimy zapewnić im środki do tego oraz do ochrony własnego życia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Podczas kryzysu migracyjnego niektórzy z przekraczających granicę mogli być migrantami ekonomicznymi – ale kto może powiedzieć, że wśród nich, podczas ataku hybrydowego, nie mogłyby znaleźć się również tak zwane »małe zielone ludziki«?” – powiedział, używając terminu odnoszącego się do nieoznakowanych rosyjskich żołnierzy, którzy nagle pojawili się podczas aneksji terytoriów Ukrainy w 2014 roku.
„Jeśli chcemy, aby nasza granica państwowa była bezpieczna, musimy dać strażnikom granicznym możliwość zapewnienia tego bezpieczeństwa” – dodał, nawiązując do użycia broni palnej.
Dodał również, że funkcjonariusze muszą czuć, że mają poparcie polityczne.



Dodaj swój komentarz