Coraz więcej sygnałów wskazuje, że problemy z paliwem przestają być lokalnym incydentem.
W rosyjskim obwodzie briańskim, pojawiły się pierwsze kolejki na stacjach benzynowych, a sytuacja zaczyna budzić niepokój również wśród Białorusinów.
Pierwsze kolejki na stacjach benzynowych odnotowano także w Briańsku – rosyjskim mieście położonym przy granicy z Białorusią. Zdjęcia i informacje krążące w mediach społecznościowych pokazują kierowców oczekujących na możliwość zatankowania, co może świadczyć o narastających problemach z dostępnością paliwa.
Na sytuację zwrócił uwagę białoruski kanał Telegram „Flagstok”. Jak zauważają autorzy, nie jest to najlepsza wiadomość dla białoruskiej delegacji, która przyjechała do Briańska na wydarzenie „Słowiańska Jedność”.
Autorzy publikacji ironizują, że organizatorzy, oprócz przygotowania programu obejmującego wizyty w rejonach położonych blisko linii frontu, mogą być zmuszeni zadbać także o dodatkowe zapasy paliwa dla uczestników.
Na razie nie podano oficjalnych informacji wyjaśniających przyczyny kolejek. Pojawienie się problemów również w Briańsku może jednak sugerować, że trudności z zaopatrzeniem w paliwo obejmują kolejne regiony Rosji, a nie tylko pojedyncze miejscowości.
To oczywiście skutek precyzyjnych uderzeń w rosyjskie rafinerie.
Od początku czerwca ukraińskie drony trafiły sześć rosyjskich rafinerii. W ogniu stanęła m.in. ważna rafineria Gazpromnieftu pod Moskwą.
Nowy gubernator obwodu briańskiego Jegor Kowalczuk określił sytuację z paliwem samochodowym w regionie jako trudną, ale pod kontrolą.



Dodaj swój komentarz