
Grafika: Dzen.ru
W ciągu zaledwie tygodnia poparcie Rosjan dla polityki Władimira Putina spadło aż o 5 punktów, do poziomu najniższego początku wojny – wynika z sondażu rosyjskiej Fundacji Opinii Publicznej. A że jest to pracownia kremlowska, to można sobie tylko “dośpiewać”, ile mu spadło naprawdę.
Według tych danych oficjalnych, odsetek Rosjan, którzy pozytywnie oceniają działalność prezydenta zmniejszył się w ciągu tygodnia z 71% do 66%. Ostatni tak duży spadek był we wrześniu 2022 roku, gdy Putin ogłosił “częściową mobilizację” – przypomina Agentstwo.Novosti.
Z kolei odsetek ocen zdecydowanie negatywnych wzrósł obecnie do 16%, co również jest rekordem od początku wojny. Jest to, oczywiście, skutek powszechnego oburzenia z powodu braku benzyny i gwałtownego wzrostu jej cen w całym kraju, do czego doprowadziły nieustanne naloty ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie.
Po kilkunastu godzinach w kolejce do stacji benzynowej rzeczywiście można nieco zwątpić w “słuszny kurs naszego przywódcy”. Albo gdy patrzy się na swoje zboże na polu, którego nie można zebrać bo nie ma paliwa.
Oprócz braku benzyny jako drugi powód pytani podają zmęczenie wojną na Ukrainie, a jako trzeci – ostrzał i naloty ukraińskich dronów na terytorium Rosji, w tym na Moskwę, którym władza nie jest w stanie zapobiec.
Spadło również “zaufanie do prezydenta”, ale nie aż tak ostro – o 2 punkty w ciągu tygodnia – do 67%. Natomiast nie ufa mu 20%. Dla tak zadanego pytania to również są wyniki rekordowe od początku wojny.
Spadek poparcia dla Putina – trzeci tydzień z rzędu – odnotowało też Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM). Od połowy czerwca zmniejszyło się ono z 70,4% do 65,1%, a zaufanie spadło z 76,7% do 71%. Należy przy tym pamiętać, że WCIOM to również ośrodek całkowicie kontrolowany przez władze.



Dodaj swój komentarz