
Fot: Kremlin.ru / Niemieckie Archiwum Federalne
Putin zaprosił Gerharda Schrödera do domu na urodziny. Jakoby “z mediów dowiedział się, że były kanclerz Niemiec przebywa w Moskwie i postanowił zaprosić swojego starego przyjaciela”. No co za przypadek!
W tym samym czasie w domach na Ukrainie trafianych rosyjskimi rakietami – zrobionymi za niemieckie pieniądze, które kiedyś Schröder wpompował do Rosji – ginęły dzieci. A teraz chce tych pieniędzy pompować Putinowi jeszcze więcej.
Formalnie były kanclerz pojechał do Moskwy na spotkanie niemieckiej sieci handlowej Globus, która nadal rozwija działalność w Rosji pod lokalną nazwą Hiperglobus. Wszedł właśnie do jej Rady Nadzorczej. Media piszą, że to po to, aby rosyjskie władze jej nie przejęły, jak zrobiły to wcześniej z kilkoma innymi zachodnimi firmami, które mimo wojny postanowiły dalej działać w Rosji.
W wygłoszonym przemówieniu wzywał, oczywiście, do rozwijania współpracy Niemiec z Rosją. Pod tym względem Schröder niczym nie różni się od niemieckiej partii AfD, która też chce powrotu do tych biznesów, a szczególnie do kupowania przez Niemcy rosyjskiego gazu z Nord Stream – zobacz: Szakale z Niemiec ciągną do ruskiego wodopoju!

