Znany ze swoich szowinistycznych wypowiedzi rosyjski aktor Aleksiej Panin trafił w ręce Ukraińców. Miał nieostrożność pojawić się w Odessie…
– Siedzimy w restauracji “Ryba” czekamy na Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy – napisał wczoraj wieczorem szef sztabu społecznej “Rady Bezpieczeństwa Publicznego” Mark Hordijenko. – Wzięliśmy do niewoli Aleksiej Panina. Przeprosił za swoje słowa, przeprosiny opublikujemy w YouTube.
Chodzi o dwa incydenty. Pierwszy miał miejsce latem 2013 roku, kiedy Panin występował na Krymie. Jego samochód miał wypadek. Aktor zaatakował wtedy jednego ze swoich kierowców – Tatara, a później obraźliwie wypowiadał się na temat przedstawicieli tej narodowości.
Potem przeprosił za swoje słowa, ale Medżlis Narodu Krymskotatarskiego domagał się aresztowania aktora. W związku z pobiciem i aktem wrogości na tle narodowościowym milicja wszczęła nawet przeciwko niemu postępowanie karne, które jednak przekwalifikowano w artykuł “chuligaństwo”. Po aneksji Krymu o sprawie zapomniano całkiem.
A w sierpniu Panin nagrał filmik wideo, w którym wjeżdżał na okupowany już przez Rosjan Krym, nazywał ukraińskich polityków faszystami i zapowiadał, że wkrótce wraz wkroczy wraz Rosją do Odessy.
Na razie jego nadejście skończyło się żałośnie. – Zrobiliśmy to, co uważamy za konieczne. Ruszyliśmy tyłki, zablokowaliśmy go w restauracji, podyskutowaliśmy. Człowiek przyznał się do winy i wielokrotnie przeprosił Odessę i Ukrainę. Opublikujemy jego przeprosiny – napisał Hordijenko.
Poinformował on też, że “jeńca” przekazano później milicji i SBU. – Był z tego powodu niezmiernie szczęśliwy, a w ogóle to do głębi nieszczęśliwy człowiek. Prawdziwy degenerat…
Kresy24.pl/nr2.com.ua
Panin “wkracza” na Krym, sierpień 2014:
https://www.youtube.com/watch?v=T2cFMF0qJ6o


