
belta.by
Rosyjski minister obrony Andriej Biełousow przyjechał do Mińska, by uzgodnić z białoruskim reżimem dalszą współpracę wojskową. W tle trwającej wojny przeciwko Ukrainie, Moskwa i Mińsk wzmacniają obronę powietrzną i planują kolejne manewry.
22 października odbyło się posiedzenie wspólnej rady resortów obrony Białorusi i Rosji. Minister Wiktor Chrenin poinformował, że tegoroczny plan współpracy obejmuje ponad 160 przedsięwzięć. Nie chodzi wyłącznie o narady i formalne porozumienia. Większość ma mieć charakter praktyczny: wspólne ćwiczenia, szkolenia i wymianę doświadczeń zdobytych na polu walki.
Chrenin mówił także o współpracy wojskowo-technicznej między Białorusią a Rosją podczas totalnej wojny przeciwko Ukrainie:
„Kontynuowane są wzajemne dostawy produktów wojskowych, pogłębia się współpraca między kompleksami obronno-przemysłowymi, wzrastają zdolności bojowe regionalnego ugrupowania wojsk i Zjednoczonego Regionalnego Systemu Obrony Powietrznej. Rozwija się również odstraszanie nuklearne na terytorium Państwa Związkowego – w interesie parytetu strategicznego i odstraszania potencjalnego agresora”.
Minister obrony Rosji Andriej Bieławusow zauważył, że Republika Białoruś jest najbliższym sojusznikiem i wiarygodnym partnerem Federacji Rosyjskiej.
„Regularnie prowadzimy koordynację bojową formacji i jednostek wojskowych przydzielonych do regionalnego zgrupowania wojsk (sił). Priorytetem są dla nas wspólne działania praktyczne, oparte na zaawansowanych doświadczeniach SOW (tzw. specjalnej operacji wojskowej).
Spotkanie zakończyło się zatwierdzeniem planu ćwiczeń „Tarcza Związku – 2027”. Chrenin, cytowany przez biuro prasowe białoruskiego Ministerstwa Obrony, nazwał te ćwiczenia „głównym środkiem przygotowującym Siły Zbrojne Białorusi i Rosji do ataku powietrznego” i podkreślił, że będą one miały „wyłącznie charakter obronny”.
Po posiedzeniu zarządu Chrenin i Bieławusow spotkali się z Aleksandrem Łukaszenką. Białoruski przywódca nie pozostawił wątpliwości co do kierunku swojej polityki.
„Przygotowujemy się do wojny, ale staramy się jej unikać wszelkimi sposobami. Ani my, ani wy jej nie potrzebujemy. Ale żeby do niej nie dopuścić, musimy być zawsze gotowi. Dlatego nasza wspólna grupa na kierunku zachodnim zawsze będzie potrzebna i jest dziś w porządku” – powiedział im Łukaszenka.
Białoruskie władze od dawna podnoszą larum przed rzekomym zagrożeniem ze strony Polski, Litwy i Ukrainy, nie przedstawiając dowodów na przygotowania tych państw do inwazji na Białoruś.
Tymczasem fakty pozostają niezmienne: to Rosja w 2022 roku wykorzystała białoruskie terytorium i infrastrukturę wojskową do rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Dzisiejsze porozumienia jeszcze mocniej wiążą potencjał militarny Mińska z Moskwą.



