Wieczorem i w nocy po raz czternasty pod budynkami parlamentu w Tbilisi protestowały tysiące ludzi domagając się minimum dymisji ministra spraw wewnętrznych.
Demonstracje odbywają się także pod hasłami zakończenia okupacji części Gruzji (Abchazja i Osetia Południowa) przez Rosję, część demonstrujących domaga się przedterminowych wyborów.
Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu minimum 240 osób zostało rannych w wyniku brutalnej interwencji policji po tym, jak częśc demonstrantów próbowała wedrzeć się do parlamentu, gdzie przemawiał antygruziński rosyjski deputowany z frakcji komunistycznej. Delegacja rosyjska została ewakuowana i przewieziona na lotnisko.
Opozycja oskarża ministra spraw wewnętrznych Giorgi Gacharię o nadużycie siły przez policję.
Jeden z liderów protestów, Giga Makariszwili, powiedział że wobec braku rezultatów, demonstranci będą wywierać większą presję na samego Gacharię, śledząc go i protestując przeciwko niemu, gdziekolwiek się uda. Od następnego wieczoru na telebimie podczas demonstracji będą też wyświetlane filmy o rosyjskiej polityce. Mają być też promocje książek i spotkania z autorami tych książek, dotyczących rosyjskich wpływów w Gruzji.
Oprac. MaH, rferl.org
fot. George Meraszwili, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International


Dodaj swój komentarz