
29 października rosyjski Gerań uderzył w peron kolejowy w ukraińskim Dnieprze. Atak drona przyniósł tragiczne skutki, gdyż na miejscu znajdował się tłum oczekujących pasażerów, a przy peronie stał pociąg relacji Dniepr–Zaporoże. Według informacji przekazanych przez władze Ukrainy, już teraz potwierdzono śmierć kilkunastu osób.


Do ataku doszło w czwartek wczesnym rankiem. Według przekazanych informacji rosyjski bezzałogowiec uderzył w rejonie infrastruktury kolejowej, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla osób oczekujących na pociąg.Według Ołeksandra Hanzy, szefa dniepropiotrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, w rosyjskim ataku na pociąg pasażerski na dworcu w Dnieprze zginęło 13 osób, a ciężko rannych zostało pięć osób.

Mer miasta Borys Filatow przekazał, że liczba ofiar śmiertelnych i rannych może ulec zmianie. Z kolei ukraińskie koleje państwowe „Ukrzaliznycia” poinformowały, że na dworzec kolejowy w Dnieprze spadła rakieta. Uderzenie spadło na jeden z peronów, na którym w tym czasie znajdował się pociąg nr 866 Dniepr–Zaporoże.

Wygląda jednak na to, że Ukraińcy zignorowali alert o podwyższonym poziomie zagrożenia na terytorium miasta. Władze obwodu tłumaczą, że powiadomienie o zagrożeniu było, mimo to ludzie nie ukryli się w bezpiecznych mejscach.
Dniepr, położony w środkowo-wschodniej części Ukrainy, jest ważnym węzłem komunikacyjnym i jednym z miast najbardziej narażonych na rosyjskie ataki.



