
Fot: printscreen/youtube.com/user/tvrbcnew…
Od trzech miesięcy złoto z Republiki Środkowoafrykańskiej trafia na Białoruś. Jak informuje „The Wall Street Journal”, kontrolę nad operacją sprawuje Grupa Wagnera, na której czele stoi 28-letni Paweł Prigożyn, syn jej byłego przywódcy Jewgienija Prigożyna.
Według źródeł gazety w kwietniu tego roku młody Prigożyn spotkał się w stolicy afrykańskiego państwa z przedstawicielami władz i kilkoma przedstawicielami Grupy Wagnera. Rozmowy dotyczyły eksportu złota z pominięciem międzynarodowej kontroli oraz możliwości sprzedaży kruszcu na rynku Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
W rezultacie władze miały zgodzić się na przygotowanie dokumentów, zgodnie z którymi złoto będzie uznawane za własność państwową. Następnie ładunek zostanie wysłany na Białoruś.
Ludzie Prigożyna dysponują zespołem około 500 najemników. Chronią oni prezydenta Republiki Środkowoafrykańskiej, walczą z rebeliantami i mają wpływ na lokalne siły bezpieczeństwa.
Stawka jest ogromna. Według Globalnej Inicjatywy Przeciwko Transnarodowej Przestępczości Zorganizowanej, roczna wartość największej kopalni złota kontrolowanej przez tę grupę sięga 250 mln dolarów. „Politico” szacowało natomiast, że w 2021 roku złote interesy Wagnera przyniosły około miliarda dolarów, które przeznaczano na zakup broni i rekrutację nowych najemników.



