
Ilustracja: AI
Rosyjski żołnierz zemścił się na swoich dowódcach przekazując Ukraińcom dokładną lokalizację rosyjskiego sztabu i składu amunicji pod Manguszem w obwodzie donieckim. Poinformował o tym ukraińskich ruch partyzancki ATESZ.
Rosjanin służył długo – został zmobilizowany jeszcze w 2022 roku. Nieustannie był jednak poniżany i bity przez dowódców. W końcu miał dość i postanowił się zemścić. Nawiązał kontakt z ukraińskimi partyzantami i przekazał im dokładne położenie rosyjskiego punktu dowodzenia, węzła łączności i polowego składu amunicji.
Partyzanci natychmiast przesłali te dane ukraińskiemu dowództwu, które uderzeniami z powietrza całkowicie zniszczyło te obiekty. “To nie były jakieś pojedyncze pozycje, ale cały węzeł – sztab, składy polowe, wyrzutnie rakiet i obiekt łączności. Dzięki ich zniszczeniu sparaliżowane zostało dowodzenie i potencjał ogniowy wroga na odcinku pod Manguszem” – podkreśla ATESZ.
Brutalne traktowanie żołnierzy przez oficerów, pobieranie od nich haraczu, głodzenie, torturowanie, poniżanie i wreszcie to najgorsze – wysyłanie na bezsensowne “mięsne szturmy” – to norma w rosyjskiej armii.
Ludzka wytrzymałość ma jednak swoje granice. Jedni popełniają samobójstwo, inni dezerterują lub poddają się do niewoli, kiedy nadarzy się okazja. Tym razem trafiło na żołnierza, który nie tylko postanowił ratować własne życie, ale przy okazji wziąć krwawy odwet na swoich prześladowcach.



