
Od lewej Andrzej Poczobut, Aleś Bialacki i Swiatłana Cichanouska. Fot: Svaboda.org
Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut otrzymał prestiżową polską nagrodę „Złoty Laur Super Biznesu” w nominacji „Człowiek Roku”.
Nagrodę wręczył mu białoruski obrońca praw człowieka i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Aleś Bialacki.
Po ogłoszeniu nazwiska zwycięzcy, publiczność zgotowała mu owację na stojąco. Podczas ceremonii przemówienie wygłosiła również liderka białoruskich sił demokratycznych, Swiatłana Cichanouska.
Uroczystość odbyła się 20 października w Hotelu Bellotto w Warszawie. To już trzynasta gala wręczenia „Złotego Lauru Super Biznesu” – polskiej nagrody przyznawanej od 2014 roku za osiągnięcia i wkład w rozwój gospodarki i życia publicznego Polski.
Nagrodę ustanowiła redakcja magazynu „Super Biznes”. W tym roku nagrody przyznano w ośmiu kategoriach, m.in. „Biznes i Innowacje”, „Ambasador Polski”, „Kultura i Biznes” oraz „Człowiek Roku”. Ostatnia nominacja zakończyła galę wręczenia nagród.
W 2023 roku tę samą nagrodę otrzymał Aleś Bialacki, który wówczas przebywał w więzieniu na Białorusi. Nagrodę odebrali w jego imieniu działaczka na rzecz praw człowieka Alena Łapcionak i przedstawiciel białoruskich sił demokratycznych Paweł Łatuszka.
Andrzej Poczobut spędził ponad pięć lat w więzieniu. Został aresztowany w marcu 2021 roku i skazany na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze w lutym 2023 roku. Dziennikarz został zwolniony 28 kwietnia 2026 roku w ramach międzynarodowej wymiany więźniów.
Odbierając nagrodę Poczobut podkreślił, że nie uważa się za bohatera.
„Dla mnie bohaterami tej opowieści są zwykli ludzie na Białorusi, działacze Związku Polaków na Białorusi” – powiedział.
Andrzej Poczobut opowiedział o swoich spotkaniach z przedstawicielami polskiej mniejszości na Białorusi, którzy kontynuowali swoją działalność pomimo prześladowań ze strony władz. Według Poczobuta, szczególnie poruszyły go rozmowy z nauczycielami języka polskiego. Dziennikarz przypomniał, że po aresztowaniach kierownictwa Związku Polaków w 2021 roku, na Białorusi rozpoczęła się kampania nacisków na organizację. Nauczyciele języka polskiego i uczniowie, w tym dzieci, byli wzywani na przesłuchania.
Nauczyciele nie byli pewni, czy rodzice odważą się na powrót dzieci do szkoły po wakacjach. Jednak według Poczobuta ponad 90% uczniów wróciło do szkół we wrześniu.
Podczas uroczystości głos zabrał Aleś Bialacki. Przypomniał, że trzy lata temu sam został laureatem „Złotego Lauru”, ale nie mógł osobiście odebrać nagrody, ponieważ przebywał w więzieniu.
Według obrońcy praw człowieka, nagroda była dla niego ważnym dowodem na to, że Polska nie zapomina o białoruskich więźniach politycznych. Pokazała też Białorusinom, że Polacy, którzy sami przeszli długą drogę do wolności, rozumieją znaczenie solidarności.
„Łukaszenka nie jest Białorusią” – powiedział obrońca praw człowieka.
Według Bialackiego polityka Łukaszenki ma na celu nie tylko tłumienie swobód obywatelskich, ale także niszczenie białoruskiej tożsamości narodowej. Podkreślił wagę wspólnej ochrony przed „russkim mirem” prawa do języka ojczystego i pamięci historycznej zarówno Białorusinów, jak i przedstawicieli mniejszości narodowych.
Bialacki ostrzegał również przed zagrożeniami dla demokracji na świecie. Zwrócił uwagę na rozprzestrzenianie się dezinformacji, spadek zaufania do instytucji demokratycznych i rosnącą atrakcyjność idei autorytarnych.
„Utrata wolności rzadko zaczyna się dramatycznie. Rzadko zaczyna się od obozu czy więzienia. Zaczyna się od słowa” – zauważył obrońca praw człowieka.
Jego zdaniem sama nadzieja na zmianę nie wystarczy. Bialacki skrytykował próby negocjacji z dyktatorami poprzez ustępstwa, nazywając takie podejście naiwnym, a niekiedy niebezpiecznym. Wezwał demokratyczne rządy, przedsiębiorstwa, dziennikarzy, uniwersytety i społeczeństwo obywatelskie do połączenia sił w obronie wolności.
Działacz praw człowieka podkreślił również wagę międzynarodowej presji na władze Białorusi. Według niego, dzięki staraniom krajów demokratycznych, w tym Polski, udało się doprowadzić do uwolnienia kilkuset więźniów politycznych, w tym Andrzeja Poczobuta. Jednak setki innych nadal pozostają za kratkami.
„Każdy z nich trzyma się mocno, jak uwięziony Konrad, bohater „Dziadów” Adama Mickiewicza – „Nazywam się Milion, bo muszę znosić tortury za miliony”. Muszą mieć pewność, że cierpienie nie pójdzie na marne, że w końcu miliony Białorusinów wyjdą na ulice wreszcie wolnego kraju” – powiedział Bialacki i zakończył przemówienie słowami: „Za naszą i waszą wolność!”.
Podczas uroczystości przemawiała również liderka białoruskich sił demokratycznych, Swiatłana Cichanouska, która podziękowała Polsce za wsparcie białoruskich więźniów politycznych i pomoc Białorusinom zmuszonym do opuszczenia ojczyzny.
Cichanouska przypomniała, jak trzy lata temu nagrała wiadomość wideo z okazji wręczenia Złotego Wawrzynu Alesiowi Bialackiemu, który wówczas przebywał w więzieniu.
Zauważyła, że polskie doświadczenie walki o demokrację stało się przykładem dla Białorusinów.
„Przeszliście swoją drogę do wolności. Teraz my idziemy swoją. I wiele się od was uczymy” – podkreśliła.
Cichanouska przypomniała, że po rozpoczęciu masowych represji na Białorusi, to Polska i Litwa otworzyły swoje drzwi dla tysięcy Białorusinów, w tym studentów, dziennikarzy, obrońców praw człowieka, przedsiębiorców i przedstawicieli organizacji społecznych.
Jednocześnie, jak podkreśliła Cichanouska, Białorusini nie tylko otrzymali pomoc od Polski, ale sami przyczynili się do jej rozwoju. Wspomniała o zawodniczkach Marii Żodzik i Krystynie Cimanouskiej, które obecnie reprezentują Polskę na zawodach międzynarodowych, a także o białoruskich przedsiębiorcach, którzy tworzą miejsca pracy i płacą podatki.
Według Cichanouskiej, w przyszłości demokratyczna Białoruś i Polska mogą stać się jeszcze bliższymi partnerami w biznesie, innowacjach, edukacji i kulturze.
Liderka sił demokratycznych ogłosiła również plany otwarcia biura w Warszawie, która ma stać się jednym z politycznych centrów wolnej Białorusi. Odnotowała poparcie polskiego kierownictwa dla tej inicjatywy i wyraziła nadzieję, że pomimo wewnętrznych rozbieżności politycznych polscy politycy pozostaną zjednoczeni w poparciu dla demokratycznej Białorusi.
Cichanouska zaapelowała o utrzymanie stanowczego i konsekwentnego stanowiska: o dalsze wywieranie presji na reżim Łukaszenki i jednoczesne wspieranie narodu białoruskiego.
„Nie możemy zaprzestać działań, dopóki wszyscy więźniowie polityczni nie zostaną uwolnieni” – powiedziała.
Osobno Cichanouska zaapelowała, aby nie zapominać o polskiej mniejszości na Białorusi, której przedstawiciele, mimo represji, nadal bronią swojej tożsamości, historii, języka i kultury.
Podkreśliła również potrzebę dalszego wsparcia dla Ukrainy. Według Cichanouskiej, zwycięstwo Ukrainy mogłoby otworzyć nowe możliwości również dla Białorusinów, ponieważ osłabiłoby Rosję, a wraz z nią reżim Łukaszenki.
„Kiedy jesteśmy razem, wszystko jest możliwe” – podsumowała swoje przemówienie słowami Cichanouska.


