
Wołodymyr Zełenski i Kiryło Budanow. Fot: t.me/V_Zelenskiy_official
Do ostrej wymiany zdań między delegacją Kijowa i Waszyngtonu miało dojść podczas rozmów w Stanach Zjednoczonych! Były szef wywiadu wojskowego, a obecnie szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow miał wprost zapowiedzieć Amerykanom, że Ukraina nie zamierza rezygnować z ataków na rosyjskie rafinerie i porty. Według relacji ukraińskiego weterana jego słowa wprawiły amerykańską delegację w osłupienie.
Podczas październikowych rozmów ukraińskiej delegacji w USA miało dojść do gwałtownego spięcia między przedstawicielami Kijowa i Waszyngtonu. Taką relację przedstawił Mychajło Rogoza, weteran wojny ukraińsko-rosyjskiej, cytowany przez portal Dialog.
Według jego relacji napięcie wywołały informacje o częściowym złagodzeniu sankcji wobec Rosji oraz naciskach ze strony Stanów Zjednoczonych, by Ukraina wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie. Dla Kijowa takie oczekiwania miały być nie do zaakceptowania.
Budanow rzekomo brutalnie powiedział swoim amerykańskim kolegom, że Ukraina zamierza kontynuować niszczenie rosyjskich rafinerii i portów. Autor twierdzi również, że słowa ukraińskiego przedstawiciela tak oszołomiły amerykańską delegację, że nie była ona w stanie zareagować.
Opisany incydent miał być sygnałem, że Ukraina nie zamierza podporządkowywać swojej strategii obronnej oczekiwaniom Waszyngtonu, i że Kijów nie zamierza prosić o pozwolenie na obronę przed rosyjską agresją. Ataki na rosyjską infrastrukturę naftową uderzają bowiem w sektor, który ma istotne znaczenie dla rosyjskiej gospodarki i finansowania wojny.
Doniesienia o sporze pojawiły się w kontekście informacji o możliwych ustępstwach wobec Moskwy i naciskach na ograniczenie ukraińskich uderzeń. Według Rogozy po tym spotkaniu dialog między Kijowem a Waszyngtonem miał praktycznie stanąć w miejscu.
W niedzielę Trump poinformował na swoich kanałach, że zawarł porozumienie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie eksportu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych i na inne rynki. Zażądał też od Zełenskiego rozpisania nowych wyborów prezydenckich na Ukrainie, na co otrzymał dziś odpowiedź; „Jeśli Putin zgodzi się na 60-dniowe zawieszenie broni, na Ukrainie odbędą się wybory” — powiedział Zełenski.
„Oczywiście to Ukraińcy decydują, kiedy głosować, jak głosować i kogo wybrać. Ale odpowiadając na to pytanie: wiem, że Putin naprawdę chciał zmienić prezydenta na Ukrainie. Rozumiem to. A jeśli prezydent Trump naprawdę chce zmiany poprzez wybory, rozmawiałem o tym również z jego zespołem. Więc proszę, powiedzcie Putinowi: dajcie nam dwa miesiące i 60 dni wytchnienia. Całkowite zawieszenie broni na 60 dni, a my zorganizujemy wybory. Oczywiście będziemy gotowi zaakceptować każdy wybór naszego narodu, a mianowicie narodu ukraińskiego” – powiedział Zełenski.


