
Ochrona granicy z Rosją. Fot. ilustracyjne: AI
W związku z rosnącymi obawami dotyczącymi sytuacji bezpieczeństwa w regionie oraz sygnałami o możliwej mobilizacji w Rosji, litewskie wojsko zostanie skierowane na granicę z obwodem królewieckim. Litewscy żołnierze mają wesprzeć funkcjonariuszy odpowiedzialnych za ochronę granicy.
Decyzja została podjęta jako środek prewencyjny ze względu na możliwość zwiększenia napływu agresywnych cudzoziemców w przypadku ogłoszenia mobilizacji w Rosji.
„Wzmocnienie bezpieczeństwa jest prowadzone jako środek zapobiegawczy w związku z oznakami możliwego gwałtownego wzrostu napływu agresywnie nastawionych cudzoziemców w związku z możliwą mobilizacją w Federacji Rosyjskiej. Zachowujemy spokój i musimy zachować czujność” – oświadczył minister obrony Litwy Robertas Kaunas.
Wojskowi mają pojawić się przy granicy w ciągu najbliższych tygodni, a ich zadaniem będzie wsparcie straży granicznej. Władze podkreślają, że na samej granicy sytuacja pozostaje na razie spokojna i nie ma powodów do paniki.
Decyzja nabiera jednak dodatkowego znaczenia po wydarzeniach na Łotwie. Tam doszło do poważnego incydentu na granicy z Białorusią. Zamaskowani i uzbrojeni mężczyźni mieli zagrozić funkcjonariuszom oraz ukraść kamery wykorzystywane do monitorowania granicy.
Władze regionu od pewnego czasu przygotowują się również na możliwość wystąpienia sytuacji kryzysowej. Samorządy położone w pobliżu granicy z Białorusią i obwodem królewieckim wyznaczały wcześniej trasy ewakuacyjne na wypadek wojny. Wskazywano przy tym na ryzyko problemów z transportem oraz trudności z ewakuacją osób wymagających szczególnej pomocy.
Napięcie dodatkowo podsyciły rosyjskie media propagandowe. RIA Nowosti opublikowała niedawno tekst sugerujący możliwość „bardzo krótkiego” konfliktu nuklearnego w państwach bałtyckich. Materiał został później usunięty, a rosyjska agencja tłumaczyła, że zawarte w nim tezy były sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem.
W efekcie państwa regionu wzmacniają ochronę swoich granic, przygotowując się na różne scenariusze. Obwód królewiecki pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych punktów bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO.



