
Collage / Telegraf
Ukraiński 3 Korpus doszczętnie rozbił w obwodzie donieckim rosyjską 144 Dywizję, która próbowała obejść Łyman, by atakować czołowo w stronę Słowiańska i Kramatorska – poinformował dowódca ukraińskiej grupy “Centrum”, gen. Andrij Bilecki.
Według niego, Rosjanie zgromadzili wojska na brzegu rzeki Czarny Żerebiec, by uderzyć najpierw na Swiatogorsk i Rubce. Zmusiłoby to Ukraińców do rozdzielenia własnych sił na wschodnim brzegu rzeki Oskoł.
Wróg planował następnie okrążenie i zniszczenie tych ukraińskich zgrupowań, a potem atak właśnie na Słowiańsk i Kramatorsk. Jednocześnie druga rosyjska grupa miała atakować przez Dobropole. W ten sposób razem miały okrążyć kontrolowaną przez Ukraińców część obwodu donieckiego i w końcu ją zdobyć, czego od dawna żąda Putin.
Rosjanie planowali rozpocząć tę operację we wrześniu, jednak Ukraińcy ich uprzedzili i uderzyli po Łymanem pierwsi w ramach kontrofensywy pod kryptonimem “Vivaldi”. Odcięli trasy zaopatrzenia sił rosyjskich i do 14 października cały “północny kleszcz” armii rosyjskiej został zniszczony.
“Obecnie 144 Dywizja rosyjskiej 20 Armii została faktycznie rozbita i przestała istnieć. Te manewry, które wykonują jeszcze ocalałe resztki jej pododdziałów, bardziej przypominają agonię, niż jakieś zorganizowane działania” – ocenił generał Bilecki.
Według niego, w tej sytuacji ewentualna powtórna próba rosyjskiego czołowego natarcia w kierunku Słowiańska i Kramatorska jest w najbliższych miesiącach mało prawdopodobna.
Generałom Putina pozostał już tylko jeden wariant – próba uderzenia przez bronione przez Ukraińców Dobropole w obwodzie donieckim. “Z tego południowego kleszcza wróg jeszcze nie zrezygnował” – ostrzega ukraiński głównodowodzący.
Dodajmy, że szef rosyjskiego Sztabu Generalnego, Walerij Gierasimow okłamał Putina, że już zdobył Dobropole. Ukraińskie dowództwo, analitycy DeepState, ISW i sami rosyjscy z-blogerzy stanowczo temu zaprzeczyli. Pojawiło się nagranie z drona, na którym widać pole pod Dobropolem usłane trupami rosyjskich żołnierzy.



