
Przepis z dawnej “Kucharki litewskiej”: Krezki cielęce w Marze, do okładania brukwi, marchwi, lub galarepy.
Najpierw rozszyfrujmy te słowa. Krezki, zwane też kruszkami, to flaki cielęce. W Marze – to od francuskiego bain-Marie, czyli w kąpieli wodnej. Chodziło o włożenie naczynia z potrawą do większego garnka z gotującą się wodą, aby danie podgrzewało się delikatnie, równomiernie i bez przypalenia. No a galarepa to oczywiście nasza kalarepa.
Oczyszczone i ugotowane krezki wycisnąć z wilgoci, pokroić, nawlekać po kilka kawałeczków na drewniane szpikulce i maczać w klarze (gęste ciasto naleśnikowe). Tak się go robi: rozbić kilka żółtków, zmieszać z kwaterką mąki; wlać tyle śmietanki, aby massa niezbyt rzadką była, wybić mocno, zmieszać z pianką od pozostałych białków (białek).
Maczać krezki i smażyć na roztopionem maśle. Skoro będą gotowe, wyjąć drewienka i okładać jarzynę.
“Kucharka litewska”, Wilno, 1881



