
Aleksander Łukaszenka. Fot: printscreen/ t.me/pul_1
Mińsk szykuje dyplomatyczny spektakl, chce pokazać, że nie jest międzynarodowym pariasem. Już 3–4 listopada w białoruskiej stolicy odbędzie się konferencja poświęcona bezpieczeństwu Eurazji, a wśród zapowiedzianych gości znalazł się sekretarz generalny OBWE Feridun Sinirlioğlu. Jego przyjazd wywołał zdecydowany sprzeciw białoruskiej opozycji. Paweł Łatuszka nie tylko skrytykował tę decyzję, ale też wysłał do szefa organizacji list z niewygodnymi dla reżimu informacjami.
O wizycie poinformował 30 października wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Igor Sekreta. Sinirlioğlu ma uczestniczyć w czwartej dorocznej Międzynarodowej Konferencji Mińskiej na temat Bezpieczeństwa Eurazjatyckiego. Spotkanie odbędzie się 3 i 4 listopada.
Dla władz w Mińsku obecność tak wysokiego rangą przedstawiciela organizacji międzynarodowej ma istotne znaczenie polityczne. Białoruski reżim od lat pozostaje w międzynarodowej izolacji w związku z represjami wobec społeczeństwa obywatelskiego, więzieniem przeciwników politycznych i wspieraniem rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
Przyjazd sekretarza generalnego OBWE ostro skomentował Paweł Łatuszka, zastępca szefowej Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego i szef Ludowego Zarządu Antykryzysowego.
Polityk nazwał wizytę „nielogiczną” i „nieadekwatną”. Jak podkreślił, trudno byłoby sobie wyobrazić podobny krok w czasach, gdy sam pracował w dyplomacji, biorąc pod uwagę skalę represji na Białorusi, obecność więźniów politycznych w więzieniach oraz działania Mińska wymierzone w sąsiednie państwa.
Łatuszka nie kwestionuje potrzeby utrzymywania kontaktów dyplomatycznych. Zwraca jednak uwagę, że sekretarz generalny OBWE może prowadzić rozmowy z przedstawicielami białoruskich władz w Wiedniu, gdzie znajduje się siedziba organizacji. Jego zdaniem nie ma potrzeby, by w tym celu przyjeżdżał do Mińska. Zaproponował, aby to przedstawiciel reżimu Łukaszenki udał się do stolicy Austrii.
Wysłał list. Chce, by szef OBWE postawił Łukaszence konkretne żądania. Łatuszka nie poprzestał na publicznej krytyce. Jak poinformował Zjednoczony Gabinet Przejściowy, skierował do Feriduna Sinirlioğlu oficjalny list, w którym przedstawił sytuację więźniów politycznych na Białorusi.
Zaapelował, aby podczas wizyty w Mińsku sekretarz generalny OBWE poruszył kwestię uwolnienia wszystkich więźniów politycznych oraz zakończenia prześladowań ludzi za ich poglądy.
W liście szczególne miejsce zajęło również bezpieczeństwo regionalne. Łatuszka przypomniał, że terytorium Białorusi zostało wykorzystane przez Rosję do prowadzenia agresji przeciwko Ukrainie, a władze w Mińsku kontynuują działania hybrydowe wymierzone w sąsiednie państwa należące do OBWE.
Podkreślił, że dopóki u władzy pozostaje Aleksander Łukaszenka, trudno mówić o wiarygodnych gwarancjach bezpieczeństwa w regionie.
Szef Ludowego Zarządu Antykryzysowego wezwał również sekretarza generalnego do nakłonienia białoruskich władz do rozpoczęcia inkluzywnego dialogu ze społeczeństwem obywatelskim.
Nie tylko Łatuszka ma zastrzeżenia. Warto przypomnieć, że 17 września 37 państw uczestniczących w OBWE wezwało władze Białorusi do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych oraz zakończenia represji wobec niezależnych mediów, opozycji i społeczeństwa obywatelskiego.
Feridun Sinirlioğlu, turecki dyplomata, kieruje OBWE od grudnia 2024 roku. Jego trzyletnia kadencja upływa w 2027 roku. Jest również jednym z kandydatów na stanowisko sekretarza generalnego ONZ.



