
Fot: t.me/dnipropetrovskaODA
Mer Dniepru Borys Fiłatow udostępnił we wtorek, 3 listopada nagranie przedstawiające skutki rosyjskiego ataku na szpital. Jak powiedział w nagraniu opublikowanym na jego portalach społecznościowych, cały świat powinien je zobaczyć.
„Rozumiem, że teraz naruszam etykę. Ale chcę, żeby jak najwięcej osób zobaczyło te zdjęcia. Zwłaszcza politycy i dyplomaci. Zwłaszcza za granicą. To hospicjum w Dnieprze. To starsi, śmiertelnie chorzy ludzie. To rosyjski pocisk. Cały świat powinien to zobaczyć” – napisał.

Fot: t.me/dnipropetrovskaODA
Z kolei szef dniepropietrowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Ołeksandr Ganza wyjaśnił, że budynki przychodni centrum medyczno-sanitarnego i jednego ze szpitali miejskich zostały mocno uszkodzone w wyniku rosyjskiego ataku na Dniepr.

Fot: t.me/dnipropetrovskaODA
Według niego, w placówce leczono prawie 100 osób. Ganza zapewnia, że żaden z pacjentów ani personelu medycznego nie odniósł większych obrażeń. Pacjenci są obecnie przenoszeni do innych szpitali.
Rankiem 3 listopada rosyjskie siły okupacyjne zaatakowały Dniepr. W rejonie samarskim zaatakowano elektrownię cieplną, osiedle mieszkaniowe i posterunek policji. Uszkodzony został również szpital.
Ganza poinformował , że dotychczas wiadomo, iż w ataku rannych zostało 17 osób, a jedna osoba zginęła.

Fot: t.me/dnipropetrovskaODA



