
Collage / fot: Today.ua
Drugi miesiąc z rzędu wojska rosyjskie na Ukrainie straciły w październiku więcej terytorium niż zdobyły. Posunęły się naprzód w obwodach sumskim i zaporoskim, a zostały zepchnięte w donieckim. Poniosły też największe miesięczne straty w ludziach od początku całej wojny – informuje Institute for the Study od War (ISW).
Według tych danych, w minionym miesiącu Rosjanie zajęli 139,85 km kw. terenów, zaś Ukraińcy odbili 167,14 km kw. Oznacza to, że terytorium okupowane przez wojska rosyjskie zmniejszyło się o 27,29 km kw., a jeśli uwzględnić dodatkowo infiltrację terenów – o 76,38 km kw. Rosjanie zajęli w tym czasie 10 miejscowości, a Ukraińcy – 11.
Ukraiński Sztab Generalny poinformował też, że w październiku Rosja straciła 54.400 zabitych i ciężko rannych. To najwyższe miesięczne straty od początku wojny. Czwarty miesiąc z rzędu przekroczyły one 40 tysięcy.
Obrazowo można powiedzieć, że w ciągu zaledwie miesiąca Rosja straciła aż 5 dywizji. Najwięcej Rosjan zginęło na dobropolskim, aleksandrowskim i hulajpolskim kierunku frontu – informuje szef sił bezzałogowych Ukrainy, Robert “Madziar” Browdi.
Listopad zapowiada się podobnie – w ciągu ostatniej doby Rosjanie stracili 2.500 żołnierzy – to również rekord dobowy od początku wojny. Poprzedni padł 21 października – 2.250 zabitych i rannych – wynika z komunikatu ukraińskiego SG. Straty rosyjskie od początku wojny wynoszą już blisko 1,6 mln ludzi.
Zdaniem analityków ISW, armia rosyjska traci więcej żołnierzy, niż jest w stanie na bieżąco uzupełniać. Z tego powodu straciła też inicjatywę i zdolności ofensywne na większości odcinków frontu. Jest w stanie atakować większymi siłami tylko pod Dobropolem w obwodzie donieckim, natomiast Ukraińcy przechwycili inicjatywę pod Łymanem, Kupiańskiem i Aleksandrowką.
Nie mogąc odnieść sukcesów na froncie Władimir Putin coraz częściej stawia więc na zmasowane ataki rakietami balistycznymi i dronami. Liczy, że w ten sposób zmusi w zimie Ukrainę do kapitulacji – ocenia ISW.

