
Collage / fot: Twitter – @ssysfakb
Rosja intensywnie przerzuca sprzęt pancerny w rejon granic z państwami NATO, a część tych sił koncentruje na tyłach – twierdzą analitycy na podstawie analizy zdjęć satelitarnych. Ich zdaniem, tym razem celem może nie być Ukraina – Putin może szykować otwarcie drugiego frontu.
W ostatnim czasie na polu walki prawie przestał się pojawiać rosyjski ciężki sprzęt – zauważa wojskowy ekspert, Wasyl Pechno w “24 Kanale”. Według niego, wszystko, co obecnie wyjeżdża z rosyjskich fabryk zbrojeniowych i zakładów remontowych jest koncentrowane przy granicy z Finlandią, krajami bałtyckimi albo trzymane na tyłach w zachodniej Rosji lub na Syberii.
W szczególności zauważono przerzut czołgów T-90M oraz wozów bojowych BTR-82A i BMP-3 i pojazdów ewakuacyjnych do 22 Bazy Rezerwy w obwodzie kostromskim, 500 km od granicy z Estonią i Łotwą.
Z kolei w Karelii, 180 km od granicy z Finlandią, Rosjanie gromadzą haubice samobieżne Hiacynt-K i najnowsze armato-haubice Malwa. Część sprzętu trafia natomiast w rejony koncentracji na poligonach na Syberii i Ałtaju.
Zdaniem eksperta, są to działania niepokojące. “Jeśli sprzęt jest gromadzony w jednym miejscu, to znaczy, że ma być gdzieś użyty” – ostrzega Pechno. Trudno na razie ocenić, kto tym razem stanie się celem Putina – Finlandia, kraje bałtyckie, czy Polska. Nie można też wykluczyć, że Kreml szykuje jednak atak na Ukrainę od północy – z Białorusi.
Ukraińskie dowództwo na wszelki wypadek zabezpiecza się dodatkowo na tym kierunku. Między innymi 16 października rząd zatwierdził strategię budowy nowych fortyfikacji na granicy z Białorusią w obwodzie czernihowskim i dalej na zachód, a także na północnej granicy z Rosją w obwodach sumskim i charkowskim.
Analitycy sądzą jednak, że po tym jak Rosja straciła już w wojnie 20 tys. sztuk ciężkiego sprzętu, w tym 12 tys. wozów opancerzonych, nie zdecyduje się pchać kolejnych ton żelastwa “pod ukraińskie drony”. Natomiast w starciu z NATO rosyjskie czołgi i wozy bojowe mogą być znacznie bardziej efektywne, gdyż Sojusz nie ma tak skutecznych systemów ich niszczenia jak Ukraina.
W tym tygodniu pojawiła się też informacja, że Rosjanie budują na terenie Białorusi system zabezpieczonej łączności wojskowej wzdłuż granic z Polską, Litwą, Łotwą i Ukrainą. Z kolei przy granicy z Finlandią w Karelii powołano w 2024 roku 44 Korpus Armijny i odtwarzane są dawne sowieckie garnizony.



