Szkice kojdanowskie

26 listopada 2012

Naukowo – popularyzatorskie opracowania pana Zdzisława Juliana Winnickiego odkrywają przed nami zapomniane karty naszej kresowej historii. Autor robi to z dużą swadą, a jednocześnie precyzyjnie trzyma się faktów, liczb i źródeł, lektura jest więc zarówno przyjemna i pełna emocji, jak i pokaźnie wzbogaca naszą wiedzę.

Tym razem poznajemy historię Polaków z Mińszczyzny mieszkających w rejonie dzisiejszego Dzierżyńska na Białorusi, a więc dawnego Kojdanowa. Mało kto, oprócz historyków, pamięta dziś, że na tym terenie, gdzie niegdyś kwitły polskie zaścianki szlacheckie, pod rządami sowietów istniał przed wojną przez 5 lat polski okręg autonomiczny, tzw. „”, analogiczny do „Marchlewszczyzny” na terytorium części Wołynia. Polskich mieszkańców obu tych „autonomii” spotkał potem los tragiczny – w większości zostali wymordowani przez sowietów lub wywiezieni na Syberię i do Kazachstanu. Wielu z nich spoczywa dziś w miejscu kaźni na Kuropatach pod Mińskiem.

„Ślady Polaków i polskości są obecne w Mińsku i na Mińszczyźnie praktycznie w każdym miejscu. Nie wykorzeniły ich krwawe represje końca lat 30-ch i początku 40-ch oraz wcześniejsze i późniejsza depolonizacja. Mieszkają tu ciągle Polacy, a chwałę i wielkość ich przodków oraz pamięci Najjaśniejszej Rzeczypospolitej głoszą zachowane lub znane z literatury i wspomnień dzieła kultury materialnej i duchowej” – pisze Paweł Masłowski w w zakończeniu do Winnickiego.






„Po co, po tylu latach, to badamy i o tym mówimy?” – pyta sam autor we wstępie. I odpowiada: „bo trzeba znać prawdę, bo dążenie do poznania prawdy świadczy o godności ludzkiej, a godność i pamięć są niezbędne, by trwała cywilizacja, o której dajemy świadectwo. W przeciwnym razie wszystko jest względne. My i nasze istnienie też. Inaczej przestaniemy być świadomym narodem współtworzącym cywilizację i za nią współodpowiedzialnym, a staniemy się zatomizowanym zgromadzeniem konsumentów, których – jak to określał Leonardo da Vinci – nie można uważać za nic innego, jak przewody pokarmowe, gdyż nie należą do rodzaju ludzkiego (…)”.

Czytelnik Kresowy






„Szkice kojdanowskie”

Zdzisław Julian

wyd. Wydawnictwo GAJT (Wrocław, 2005)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *