
Ilustracja: AI
Ile można powtarzać ten sam czerstwy dowcip?
Jurij Uszakow – doradca Władimira Putina ponownie wezwał Wołodymyra Zełenskiego, żeby przyjechał do Moskwy, jeśli chce się spotkać z rosyjskim prezydentem. I oczywiście ponownie obiecał, że Rosja zagwarantuje mu nietykalność w czasie tej wizyty.
Putinowski doradca zapewnił też, że “Rosja nigdy nie odmawiała takiego dwustronnego formatu” rozmów pokojowych. “Ważne, żeby takie rozmowy były dobrze przygotowane. I nasz prezydent kilka razy mówił już, że jeśli Zełenski jest rzeczywiście gotów do rozmów, to zapraszamy go do Moskwy, gdzie gwarantujemy mu bezpieczeństwo i dobre warunki do pracy” – zachęca Uszakow.
A przecież nawet dla skończonego głąba jest oczywiste, że gdyby Zełenski pojechał do Moskwy, to żywy by już stamtąd nie wrócił. I w najlepszym przypadku miałby “dobre warunki do pracy” w jednym z syberyjskich łagrów. A na wszelkie zachodnie i ukraińskie protesty, że “przecież Uszakow obiecał”, Putin odpowiedziałby: “Uszakow? Jaki Uszakow? Nie słyszałem”.
Łamanie wszelkich obietnic na papierze, o tych złożonych “na gębę” już nawet nie wspominając, to przecież rosyjska specjalność od wieków. W zasadzie trudno wymienić z historii jakiś podpisany przez Rosję dokument lub “gwarancję”, której by ona potem nie złamała. Ale czemuś nadal jest przekonana, że inni wierzą w jej obietnice. Może bezgraniczna ufność Trumpa tak ją zachęciła?
Najśmieszniejsze jest jednak to, że taki Uszakow i jemu podobni na Kremlu, z Putinem włącznie, naprawdę uważają cały świat za skończonych idiotów, którzy kupią ten ich toporny propagandowy kit pod publiczkę mający pokazać jaka to Rosja jest “otwarta na rozmowy”. Czyżby nie byli już w stanie wymyślić nic sprytniejszego, zamiast odgrzewać ten nieświeży kotlet?
Zobacz także: 15 metrów! Armia rosyjska pobiła rekord nie notowany od 100 lat
KAS










9 komentarzy
Polskie Imię
28 stycznia 2026 o 17:20Nie sądzę, żeby w tym stuleciu jakiś ukraiński prezydent poleciał do Moskwy. Ale może tak będzie, jeśli rosja się rozpadnie i zacznie płacić za zbrodnie.
Adrian
28 stycznia 2026 o 17:47Jakoś od czterech lat nawet jedna rakieta nie spadła na siedziby obu prezydentów ani na budynek dumy czy RN. Gdyby Ukraińcy faktycznie wzięli się za likwidowanie wierchuszki mogło by być po wojnie ale ukraińska wierchudzka musiała by zaakceptować ryzyko dla siebie. Lepiej rozkradać pomoc ……klan dniepropietrowski klanowi Leningradzkiemu łba nie urwie….
łowca rus-trolli
28 stycznia 2026 o 17:55Co znaczy w tej wypowiedzi wyraz “wierchudzka”? I to atakowanie Ukraińców?
Adrian
28 stycznia 2026 o 20:17Z tą ukrainskoscia klanów Dniepropietrowskiego to Pan lekko przesadził, podobnie jest z ,,rosyjskościa” oligarchów z Moskwy i byłego Leningradu
,
28 stycznia 2026 o 17:59Kolejny glos zdrowego rozsadku.
My Polacy mamy swoje zdanie i o Rosji i o Ukrainie
To co Pan pisze to swieta prawda.
Kpinasputina
28 stycznia 2026 o 17:52Niech Naczelna Onuca sam przyjedzie do Kijowa, jak taki odważny.
mowa jedwabnego krawatu
28 stycznia 2026 o 18:07(usun. – przemoc)
Kocur
28 stycznia 2026 o 18:15Ha,ha, brawa dla Redakcji, artykuł napisany w świetnym tonie. Tylko Trump wierzy putinowi (chociaż uważając jego osobę powinienem napisać małą literą). Ale niech już tak zostanie (na razie). 😉
głos rozsądku
28 stycznia 2026 o 18:55Ludzie, musimy mówić rosja z małej litery, putin z małej litery, przecież to wyrazy nie mające uzasadnienia dla jakiegokolwiek szacunku.