
Collage: 24 Kanał / fot: president.gov.ua
Po trzech dniach przerwy na prośbę Waszyngtonu w atakowaniu rosyjskiej energetyki, Ukraina wznowiła uderzenia. Drony uderzyły w rafinerię w Riazaniu. Atak spowodował pożar. Drugim celem w Riazaniu był magazyn samochodów – potwierdził miejscowy rosyjski gubernator.
“Koniec zakazu uderzania w rafinerie. Dość tego” – oświadczył w Financial Times Wołodymyr Zełenski, który wcześniej na prośbę USA wstrzymał na 3 dni te ataki. W tym czasie Rosja w ogóle nie wstrzymała swoich ataków na ukraińską energetykę, a w ciągu ostatniego tygodnia rosyjskie rakiety i drony zabiły ponad 150 ukraińskich cywilów.
Tymczasem strona amerykańska poinformowała Kijów, że przestaje mu dostarczać informacje wywiadowcze. Oznacza to, że od tej pory Ukraińcy nie będą wiedzieć, kiedy startują rosyjskie rakiety balistyczne i nie będą w stanie przygotować się na te ataki, ani na czas się ukryć. To spowodowuje śmierć wielu niewinnych ludzi, zresztą już to miało miejsce w czasie ostatnich uderzeń.
Jednocześnie Amerykanie znacznie spowolnili, a niekiedy wręcz przerwali działanie Starlinków używanych przez ukraińską armię. Poważnie utrudni to jej działania na froncie i uderzenia w głębi Rosji. Waszyngton twierdzi, że to skutek awarii. “Nie, to nie jest żaden skutek problemów technicznych. To celowe działanie” – ocenił Zełenski.
Według niego, Ukraina mogłaby zaprzestać uderzeń w rosyjską energetykę, nawet jeśli Rosja nie zaprzestanie uderzeń w ukraińską, ale tylko pod warunkiem, że Kijów dostanie dodatkowe pociski do systemów Patriot, żeby przynajmniej móc się bronić przed rosyjskimi rakietami.
“Donald Trump po swojej rozmowie telefonicznej z Putinem w ostatni piątek wpadł w pędzącą w dół spiralę zdrady Ukrainy” i pomaga Rosji wygrać wojnę. Już nie tylko zostawił Ukrainę bez pomocy, ale “aktywnie pomaga Rosji wygrać wojnę” – ocenia Kyiv Independent.
“Wiele mediów zbyt ostrożnie nazywa to ‘naciskiem Trumpa na Ukrainę’. Ale nazwijmy rzecz po imieniu, choć może brzmi to nieprzyjemnie. On próbuje ‘zakończyć wojnę’ pomagając Rosji ją wygrać” – podkreśla autor redakcyjnego komentarza.
Trump próbuje uzasadnić swoją zdradę chęcią obniżenia cen paliw na świecie i w USA i sam zaczął kupować diesla od Rosji. Wysyła światu sygnał, że inni też mogą to bezkarnie robić. Jednak to nie spowoduje istotnego obniżenia tych cen – oceniają eksperci.
Z kolei ogłoszony przez Trumpa, zresztą bez porozumienia z Kijowem, “energetyczny rozejm” polegał faktycznie na tym, że Ukraina ma nie atakować energetyki Rosji, ale ta może nadal atakować energetykę ukraińską – piszą media.
Dziennikarze zauważają też, że amerykański prezydent potępia ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, ale milczy kiedy Rosja masowo zabija rakietami ukraińskich cywilów. Ostatni raz odważył się skrytykować za to Rosję w ubiegłym roku.
“Chociaż Trump nie jeden raz demonstrował swoją pogardę dla Ukrainy, to jego cynizm w ostatnim czasie szokuje nawet jego najbardziej oddanych zwolenników”. Ale jego pomoc dla Rosji nie zmusi Ukraińców do zaprzestania obrony. To jedynie jeszcze bardziej wydłuży wojnę – pisze Kyiv Independent.
Tymczasem prezydent USA niemal każdy dzień szokuje kolejnym gestem poparcia dla Putina. Najpierw otwarcie zażądał odejścia Wołodymyra Zełenskiego, a teraz właśnie ogłosił, że Putin nie jest dyktatorem.
“Nie nazywam Putina dyktatorem, gdyż jestem mistrzem zawierania porozumień, więc nie wyzywam innych ludzi. To dzięki takim transakcjom stałem się bardzo bogaty” – uzasadnił Trump. Znalazł też nowego “winnego” wojny na Ukrainie. Jego zdaniem nie jest to Putin, tylko Joe Biden bo niepotrzebnie “wyśmiewał Rosję”.



