Ukraińskie lekcje Białorusi

22 grudnia 2017

i to jeden ”, „Jestem człowiekiem radzieckim” – lubił mawiać , Aleksander Łukaszenko. I nie tylko mówił. na Białorusi jest obok białoruskiego – językiem państwowym. Wjeżdżający na mogą zobaczyć pas kontroli granicznej wydzielony specjalnie dla obywateli „sojuznogo gosudarstwa”, czyli Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Place i ulice sąsiedniego państwa nadal „zdobią” setki pomników Lenina, a zresztą same place i ulice często noszą nazwy komunistycznych wodzów, przypomina Robert na portalu kurierwilenski.lt.

Ale ostatnio u Białorusinów dzieją się przedziwne rzeczy. Kilku rosyjskim dziennikarzom grozi nawet 12 lat za „negowanie dziedzictwa historycznego Wielkiego Księstwa Litewskiego, lekceważenie wartości języka białoruskiego, nawoływanie do odrodzenia wielkiego państwa – ”.


Wreszcie, jeden z dziennikarzy trafił na ławę oskarżonych za stwierdzenie, że „Białoruś to strzęp ziemi ruskiej. A Białorusinów i Ukraińców wymyślili Polacy”. Wyrok jeszcze nie zapadł i prawdopodobne, rosyjscy patrioci siedzieć będą długo. Śledztwo trwało rok i przez cały ten okres trzymano ich w mińskim areszcie .

Wygląda na to, że baćka Łukaszenka, urządzając ten pokazowy , postanowił na pniu wytrzebić prorosyjską piątą kolumnę. Białoruś zaczęła odrabiać ukraińską lekcję, ale na pewno nie będzie miała łatwo.


Mińsk: Proces autorów rosyjskiej agencji Regnum oskarżonych o podżegania do wrogości etnicznej

Kresy24.pl za  kurierwilenski.lt/AB

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *