Ukraińcy żołnierze znowu wezmą udział w defiladzie w Warszawie

12 sierpnia 2017

Poczet sztandarowy ukraińskich sił zbrojnych weźmie udział w defiladzie w Warszawie z okazji święta Wojska Polskiego i zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920.

Po raz pierwszy żołnierze z Ukrainy wzięli udział w defiladzie z okazji święta Wojska Polskiego w 2008 roku.






Na 24 sierpnia planowany jest udział polskich żołnierzy w defiladzie z okazji Dnia Niezależności Ukrainy w Kijowie.

MaH, PolUkr.net






fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy, CC BY-SA 2.0

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

60 odpowiedzi Ukraińcy żołnierze znowu wezmą udział w defiladzie w Warszawie

  1. Jan53 Odpowiedz

    12 sierpnia 2017 w 16:11

    Niezbyt dobry pomysl.

    • prawy Odpowiedz

      15 sierpnia 2017 w 09:11

      To zdjątko ilustrujące udział armii ukraińskiej w uroczystościach 15-go w Warszawie w rzeczywistości wykonano wiosną w Kijowie 2017r.podczas ćwiczeń do maszerowania w takt hymnu UPA.
      Do tej właśnie melodii armia ukraińska teraz ćwiczy,
      krok marszowy.

  2. Rysio Odpowiedz

    12 sierpnia 2017 w 16:13

    Czytałem gdzieś , że będą defilować pod hymn UPA. BRAWO!!!

    • Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 09:26

      Za Hymn UPA, proszę Prowokatora, uważa się pieśń „Czerwona Kalina”. Jest to właściwie Hymn Strzelców Siczowych – naszych sojuszników w walce z bolszewikami.

      https://www.youtube.com/watch?v=fq4xgu8A56w

      https://www.youtube.com/watch?v=3RWTk1q4bCc

      • observer48

        14 sierpnia 2017 w 18:34

        @Paweł Bohdanowicz
        Ale parada kacapskiej swołoczy i pożytecznych idiotów! Należy pamiętać, że w sumie Banderę popierało niecałe pięć procent Ukraińców, a w wołyńskim i zachodnioukraińskim ludobójstwie Polaków uczestniczyło jeszcze mniej. Ktoś tych Polaków, którzy przeżyli musiał ostrzegać, czy ratować. Moi śp. rodzice przeżyli rzeź wołyńską dzięki pomocy ich ukraińskich sąsiadów.

        Należy tylko ubolewać, że na Ukrainie wciąż są u władzy kryptokacapskie „elyty” podobnie zresztą, jak w Polsce do 2015 r. z wyjątkiem krótkiego okresu, gdy rządziła koalicja pod przywództwem PiS i prezydentem był śp. Lech Kaczyński. Pozdrowienia!

      • Mike

        14 sierpnia 2017 w 21:10

        @ pawło z hymenem UPA i faszystowskim pozdrowieniem ?

      • Paweł Bohdanowicz

        15 sierpnia 2017 w 00:08

        @observer48

        Powinien Pan zanotować wszystko, co Pan słyszał od rodziców. Każdy, najdrobniejszy szczegół może być ważny. Każda nazwa miejscowości, każda data, każde imię, opis budynku… po prostu wszystko.

        Wielu ludzi powołanych do prowadzenia badań historycznych, zajmuje się cierpliwym czekaniem na śmierć niewygodnych świadków. Zamiast historią zajmują się „polityką historyczną”. A korzysta na tym tylko Moskwa.

      • prawy

        15 sierpnia 2017 w 08:38

        „OUN realizując politykę przeciwną zbliżeniu polsko-ukraińskiemu na przełomie 1929/1930 roku wystąpiła z hasłem: „Na słowne argumenty żaden Polak nie będzie wrażliwy, na terror wszyscy”.”

      • prawy

        15 sierpnia 2017 w 09:13

        Swastyka też jest znakiem runicznym

      • observer48

        15 sierpnia 2017 w 11:22

        @Paweł Bohdanowicz
        Moi rodzice nie lubili o tym mówić, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci historia polsko-ukraińskiego małżeństwa, w którym ojciec był Ukraińcem, matka Polką, a nastoletni syn przystał do banderowców. Syn przyszedł w nocy do domu i zaczął się domagać od ojca, aby zabił matkę, bo to Laszka. Ojciec się wykręcił i skłonił syna, żeby on to zrobił, a sam ją dobije, gdy zajdzie potrzeba. Syn zamierzył się na śpiącą matkę siekierą i w tym samym momencie ojciec zdzielił go swoją siekierą przez łeb i zabił na miejscu. Oboje z matką przeżyli. Bardzo smutna historia ilustrująca do czego może doprowadzić obłąkańcza ideologia zatruwająca młode umysły.

        Druga historia, którą pamiętam to rzeź wsi, czy kolonii Zagaje niedaleko chyba Porycka. Banderowcy wyrzynali polską ludność we wsi, a ukraińskie kobiety i dzieci z okolicznych wsi w towarzystwie kilkudziesięciu rezunów otoczyły teren trzymając rozciągnięte między nimi sznury, aby złapać tych, którym udało się uciec. Złapanych w ten sposób uciekinierów towarzyszący im rezuny mordowali. Najgorsze było to, że dzieci mordowały rodziców, sąsiedzi sąsiadów, a nawet małżonkowie współmałżonków.

      • Paweł Bohdanowicz

        15 sierpnia 2017 w 19:20

        @observer48

        Dziękuję!

        Wiem, że są to dla Pana sprawy bolesne. Czy może Pan podać nazwę rodzinnej miejscowości rodziców i jakoś określić daty (choćby w przybliżeniu).

        Rzeź wołyńska czy raczej rzezie wołyńskie, to nie tylko wydarzenia bardzo tragiczne, ale przede wszystkim bardzo tajemnicze.

        W przekazie banderowskim z tego okresu (tzn. w ówczesnych banderowskich gazetach) trudno jest znaleźć ślady wrogości do Polaków jako takich. Prawdę mówiąc wcale nie znajduję żadnych zachęt do mordowania ludności cywilnej. Z całego krwawego lipca mówi się w prasie banderowskiej głównie o likwidacji baz bolszewickich (w polskich wsiach) w rejonie Huty Stepańskiej, a tam straty polskiej ludności cywilnej były raczej niewielkie, jak na kilkudniowe dość ciężkie walki (kilka procent). Z całą pewnością nie było tam dążenia do wymordowania cywilnych Polaków (wypędzenie tak, było!).

        Z drugiej strony, jeżeli wierzyć Sobiesiakowi (sowiecko-polski partyzant), tryzuby do przypięcia na czapki, były standardowym wyposażeniem sowieckich partyzantów. Głosy o bolszewickim podżeganiu do rzezi spotyka się tu i ówdzie. Były też tajemnicze morderstwa / zaginięcia parlamentariuszy OBU STRON.

        Dlatego tak wypytuję. Musimy prowadzić uczciwe badania historyczne, a że ludzie, którzy biorą za to w Polsce pieniądze, do takich badań się nie kwapią (prymat polityki historycznej nad historią), więc ciężar spoczywa na nielicznych amatorach-ideowcach.

        Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam.

      • observer48

        16 sierpnia 2017 w 20:30

        @Paweł Bohdanowicz
        Były to tereny między Horochowem i Sokalem. Nazwy wsi nie pamiętam, ale przewijała się nazwa Szarpańce. Co do czasu, to moi rodzice zostali ostrzeżeni i uciekli w październiku 1943 r. Z tego, co pamiętam z tych wspomnień moich rodziców i ich znajomych, na tamtych terenach nie było żadnej partyzantki polskiej, czy sowieckiej, a miejscowa ludność miała niezłe układy z okupantami niemieckimi, z którymi handlowano wszystkim, czym się dało. Sowieci byli tam szczerze nienawidzeni tak przez Polaków, jak Ukraińców i na pewno zostaliby natychmiast wydani Niemcom, o których ci, których znałem wypowiadali się raczej pozytywnie.

        Z relacji tak moich rodziców, jak innych uciekinierów, m.in. rodziców aktora i barda krakowskiej Piwnicy Pod Baranami Mieczysława Święcickiego, którego rodzice byli przyjaciółmi naszej rodziny wynikało, że przynajmniej w tamtej okolicy mordowali miejscowi Ukraińcy. Stosunki polsko-ukraińskie nie były dobre i często dochodziło do wzajemnych wyzwisk. Ukraińcy np. wyśpiewywali „smert’ Lacham, smert’ Żydam”, a Polacy „wasza Ukraina wsrała sia po kolina”, ale do fizycznych konfrontacji nie dochodziło. Wydaje mi się, że powinien się pan skontaktować z urodzonym w 1936 r. Mieczysławem Święcickim, póki jeszcze żyje, bo on na pewno dużo pamięta z własnych przeżyć.

  3. Wołyń1943 Odpowiedz

    12 sierpnia 2017 w 16:22

    Czy polscy żołnierze w Kijowie będą maszerować w rytmie hymnu UPA?

    • Dominik Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 01:04

      Nie. Do polskiego werbla

      • prawy

        14 sierpnia 2017 w 07:49

        „planowany jest udział polskich żołnierzy w defiladzie z okazji Dnia Niezależności Ukrainy w Kijowie.”
        „Do polskiego werbla”

        Polscy żołnierze w Kijowie?
        Polski werbel?
        Ktoś coś, politściemnia.

      • prawy

        14 sierpnia 2017 w 07:53

        „Nie. Do polskiego werbla”
        Ale do jakiego taktu, ten polski werbel przygrywać będzie?
        W takcie i hymnie rzecz, a nie w rodzajach instrumentów muzycznych.

      • Wołyń1943

        14 sierpnia 2017 w 09:37

        Nieistotne czyj werbel, ważne kto i co na nim wybija. Jeśli będzie to hymn UPA, to tej plamy z polskiego munduru nic nie zmyje!

      • Paweł Bohdanowicz

        15 sierpnia 2017 w 00:36

        Jeszcze raz powtarzam, hymn UPA, to HYMN STRZELCÓW SICZOWYCH „CZERWONA KALINA” (ОЙ У ЛУЗІ ЧЕРВОНА КАЛИНА).

        Nie istnieje żaden inny „Hymn UPA”.

        Nawiasem mówiąc, ani jedna ze znanych mi pieśni UPA nie zawiera treści antypolskich, ani niczego, co można kojarzyć z faszyzmem.

      • Dominik

        15 sierpnia 2017 w 02:23

        To prawda – a tutaj cały (nieocenzurowany tekst):

        Ой у лузі червона калина похилилася,
        Чогось наша славна Україна зажурилася.
        А ми тую червону калину підіймемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!
        А ми тую червону калину підіймемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!

        Марширують наші добровольці у кривавий тан,
        Визволяти братів-українців з московських[4] кайдан.
        А ми наших братів-українців визволимо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!
        А ми наших братів-українців визволимо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!

        Ой у полі ярої пшениці золотистий лан,
        Розпочали стрільці українські з москалями тан,
        А ми тую ярую пшеницю ізберемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!
        А ми тую ярую пшеницю ізберемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!

        Як повіє буйнесенький вітер з широких степів,
        То прославить по всій Україні січових стрільців.
        А ми тую стрілецькую славу збережемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!
        А ми тую стрілецькую славу збережемо,
        А ми нашу славну Україну, гей-гей, розвеселимо!

        Podoba mi się, że „pójściem w tan” określa się militarną rozprawę. A propos pamiętają Państwo, co w „Panu Tadeuszu” mówi sędzia do Gerwazego podczas awantury na zamku? „Puszczę go w taniec jako niedźwiadka na kiju”. Jakież to urocze!

      • Paweł Bohdanowicz

        15 sierpnia 2017 w 07:48

        W innej wersji jest „worohami” i „worożych” zamiast „Moskalami” i „moskowskich”. To jedyna istotna różnica. W śpiewanym „Hymnie UPA” występują zwykle te bardziej ogólne określenia.

        Czasem też śpiewali „naszi dobrowolcy” a czasem „striłcy siczowyi”.

        Agentura rzuca jakieś hasło i powtarza tysiące razy. Ludzie nie wgłębiają się w temat, lecz podchwytują to hasło. Dochodzi do reakcji lawinowej.

      • prawy

        15 sierpnia 2017 w 08:26

        „Podoba mi się, że „pójściem w tan” określa się militarną rozprawę.”

        Widocznie szczególnie podoba się to, że tak właśnie UPA nazywała i na nie wzywała, też swoje nocne akcje w ramach Genocidum Atrox.
        Tancy z Lachami.

        Stąd to święcenie noży przed takimi „tańcami”.

        Przyrównywanie tych „tańców” do arcydzieła literatury polskiej, jest objawem chwytów nagminnie używanych przez zwolenników banderyzmu do jego wybielania i propmimikry.

        Świadczy dobitnie o chwytach jak i stosujących te chwyty.

      • observer48

        15 sierpnia 2017 w 08:51

        @Dominik
        Dziękuję za tekst hymnu UPA! Musiałem odświeżyć mój rosyjski i domyślać się niektórych wyrazów. Należałoby również dodać, że OUN/UPA-B, czyli odłam Bandery, nawet w UPA był mniejszością. Inne frakcje UPA nie były przyjazne Polsce i Polakom, ale odrzucały opcje ich ludobójstwa ze względów czysto pragmatycznych.

      • Wołyń1943

        15 sierpnia 2017 w 20:31

        A jakież to ma znaczenie, kiedy powstała piosenka, którą UPA uznało za swój nieformalny hymn? Jeśli dziś, niemal wyłącznie jest identyfikowana z tą ludobójczą formacją, to fakt napisania jej niemal 30 lat przed utworzeniem UPA ma znaczenie drugorzędne. Poza tym, nikt z Komentujących nie kwestionuje tego, że Czerwona kałyna powstała wcześniej. Ważne jest to, że oddział WP może iść krokiem defiladowym w rytm pieśni, która niosła do „boju”, czytaj: wyrzynania polskich wiosek i mordowania bezbronnej ludności, ludobójców z UPA! To, jakby prezydenta Niemiec lub kanclerza, jak kto woli, składającego wizytę w Polsce, na lotnisku Chopina powitała Rota M. Konopnickiej, tu z naciskiem na słowa: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz! Skandal dyplomatyczny, jaki by to wywołało, byłby trudny do zatuszowania.
        Klasycznym przykładem manipulacji jest stwierdzenie o Strzelcach Siczowych, jako naszych sojusznikach w walce z Bolszewikami – to w kontekście powstania Czerwonej kałyny! Trudno o większą bzdurę. Przywoływany w tej dyskusji wielokrotnie utwór, co gorsza w tonie mentorskim i pouczającym innych, powstał w Legionie Ukraińskich Strzelców Siczowych, którzy nie tylko że nie byli polskimi sojusznikami, ale wręcz wrogami i pretendentami do zabrania nam Małopolski Wschodniej. To właśnie ci „sojusznicy” ruszyli na pomoc Witowskiemu w listopadzie 1918 r., by walczyć o „ukraiński Lviv”. To, że po przegranej wojnie z niewielkiej części jeńców ukraińskich powołano do życia 6 Dywizję Strzelców Siczowych, która rzeczywiście była w 1920 r. naszym sojusznikiem, nijak się ma do motywów powstania Czerwonej kałyny. Tę napisano dla Legionu USS – naszych śmiertelnych wrogów!

  4. prawy Odpowiedz

    12 sierpnia 2017 w 16:34

    Do taktu hymnu UPA ?

  5. peter Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 01:17

    Ale jaja nazistowskie/banderowskie /faszystowskie wojska na defiladzie w Warszawie :))))))
    Jestem ciekawy jakim torem tym razem pojda komentarze

  6. Basia Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 08:22

    Zanim tam przedefilują każdy powinien podpisać oświadczenie, że potępia ludobójstwo banderowców na Polakach. Inaczej nie mają tu czego szukać i widzowie powinni ich wygwizdać.

  7. Japa Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 10:27

    Zgroza mi mózg ogarnia. Po co? Na co? Co to ma symbolizować? Co ma symbolizować udział ukraińskich bojcow i kowboi preriowych? Jedyne co mi do głowy przychodzi, to fakt, ze polską ziemię mogą , bezkarnie, deptać obcy żołnierze.
    Kto o zdrowych zmysłach „zaprasza” do suwerennego kraju obce wojska? Jeszcze żeby na tygodniowe , czy dwutygodniowe ćwiczenia? Oni tu są na stałe i obawiam się, że dobrowolnie nie wyjdą.
    Jakieś tam Biełsaty i pislamiści podnoszą wrzask i rwetes w temacie ćwiczeń Zapad na Białorusi. Słusznie dywagują, że jak tam Ruscy weszli, to nijak nie wyjdą.
    U siebie mamy, własne, szambo i nam nie śmierdzi.
    Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków i co? Wyszli dobrowolnie? Nijak nie. O czasach zaborów i takich tam pobytach zachodniej grupy wojsk sowieckich się zapomniało czy co? Weszli i mimo powstań , niezadowolenia społecznego, różnych innych działań , nie wyszli. Dopiero chichot historii, krew, pot,łzy bądz czyn zbrojny ich wymiótł.
    Suwerenne , zdrowe państwo maszeruje samodzielnie w przyszłość. Obecna władza wydaje się być kulawym dziadem , który podpiera się kosturem i jest podtrzymywany , pod ramię, przez śmierdzącego whisky i potem końskim, kowboja z wielkim rewolwerem u pasa. Polska utraciła godność i kto chce włazi do nas. Coś jak pchły na starego, słabego, schorowanego psa. TFU!!!!

    • Dominik Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 01:03

      Nie wiem, ile Pan ma lat, ale przypuszczam, że nawet jeśli 12, to Pański dziadek załapał się na PRL.
      Pamięć rodzinna = pamięć wyjściowa (zasadniczo, bo są wyjątki, o których kiedy indziej)
      Nie przeszkadzały Panu wojska sowieckie stacjonujące u nas 50 lat?
      Nie przeszkadzają Panu chińskie wojska w Korei Północnej?
      Nie przeszkadzały Panu polskie wojska w Iraku za Millera? Irak rządzony przez zaprzyjaźnioną partię BAAS
      A jeśli chodzi Niemcy, to mamy więcej ich Leopardów, niż oni sami…
      Z czym Pan polemizuje?

      • observer48

        14 sierpnia 2017 w 05:28

        “Never argue with stupid people, they will drag you down to their level and then beat you with experience.”
        ― Mark Twain

      • franciszekk

        14 sierpnia 2017 w 15:20

        Aaaaa… ja mam tyle lat, że wyjątkowo wryło mi się w moją pamięć wyjątkowo zdziczały, prymitywny bandytyzm tzw. ukraińskich bo”C”haterów, którzy są bezwstydnie aktualnie gloryfikowani na Ukrainie!
        Ludobójcy ukraińscy w okrutny i prymitywny sposób mordowali bezbronną cywilną polską ludność; kobiety, starców, dzieci a nawet niemowlęta PO napaści na państwo polskie dwóch najeźców”: III niemiecka Rzesza, ZSRR!

    • ktos Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 07:45

      Pewnie nie kojarzy pan z historii ale 15.VIII to data bitwy Warszawskiej. W tym czasie Polska i Ukraina byly sojuszniczkami i razem walczyly z Rosja. W imie tej pamieci zaprasza sie wojska krajow ktore braly udzial w birtwie. Analogicznie Francuzi zapraszaja Anglikow i Amekrykanow na obchody ladowania w Normalndii. Tylko oni ida krok dalej i zapraszaja tez Niemcow.
      O co wiec cala dyskusja?

      • Barnaba

        14 sierpnia 2017 w 15:25

        Czyli szanowny przedmówca sugeruje zaproszenie naszych wszystkich ówczesnych sojuszników? Proszę zwrócić uwagę że drugą co do liczebności nacją po Ukraińcach, walczącą u boku naszej armii byli Rosjanie. Czy oni tez powinni maszerować?

  8. observer48 Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 11:35

    W pełni na to zasłużyli. Ukraińskie oddziały brały udział w Bitwie Warszawskiej, a ukraiński generał Bezruczko uratował Zamość przed sowieckimi barbarzyńcami.

    • prawy Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 09:57

      „ukraiński generał Bezruczko uratował Zamość przed sowieckimi barbarzyńcami.”
      i został ludobójcą z OUN/UPA,
      w/g amerykańskiego neofity?

      Dlatego teraz polscy żołnierze maszerować mają do hymnu UPA?

      Czy walka z Sowietami uprawnia do ludobójstwa?
      W/g rozumowania neofity tak jest a ponadto wyjaśnić mu trzeba że Bezruczko do bycia ludobójcą nie aspirował i nim nie został.

      Nawet nie został banderowcem a więc to nie do NIEGO i jego walki, nawiązują maszerujący do hymnu UPA.
      Nawiązują do całkiem INNYCH „walk”.
      „Walk” w Genocidum Atrox.

    • M Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 12:19

      Brawo. Idiotom i tak nie pomoze ale moze komus oczy otworzy. Historia polsko-ukrainska nie jest czarno-biala. kazda inna z reszta tez nie .

    • Barnaba Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 14:43

      A Rosjanie nie zasłużyli? Też bili się z bolszewikami w armii Piłsudskiego. Mało tego! Ci którym pozwolono po wojnie osiąść w Polsce nigdy nie dokonali ludobójstwa w podzięce a Ukraińcy dokonali.

  9. Stein Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 12:45

    no i znowu szlag mnie trafia !

  10. ksurus Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 21:14

    „Armia Petlury” liczyła zaledwie 20 tys. Reszta Ukrainy szła grabić Polsze.

    • Barnaba Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 15:12

      20 tysięcy to przewinęło się przez armię Petlury i taki stan liczebny jego armia osiągnęła tylko przez chwilę. Średnio dla okresu sojuszu z Piłsudskim wojsko ukraińskie pod względem liczebności razem z oficerami stanowiło około 8000 ludzi. A podczas wyprawy Kijowskiej zaledwie około 4000 ludzi.

      • Aad151

        14 sierpnia 2017 w 23:12

        Nawet jeśli było ich 10tys 3tys czy 20, to należy im się szacunek a nie pogarda która wy wobec nich stosujecie… No brawo POLSKA jest z was dumna !

  11. Kazimierz S Odpowiedz

    13 sierpnia 2017 w 22:55

    No i dobrze.

  12. dajmy sobie spokój Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 00:20

    Czy przemarsz polskich żołnierzy na Ukrainie odbywał się będzie wśród flag UPA i przy dźwiękach hymnu ukraińskich zbrodniarzy ? Warto by było dowiedzieć się od MON na co wystawiani są polscy żołnierze.

  13. black flag Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 01:13

    przyjda i moga zostac w Polsce na stale czesc z nich poprosi o azyl , czesc kupi Karte Polaka w Rembertowie za $500 a czesc bedzie pracowac na budowie , kiedy zaczyna sie sezon jablkowy w Polsce aw ok za miesiac ? troche tych soldatow bedzie zrywac jablka pod Grojcem i kolo Sandomierza , i zaden nie wroci na ukraine ,,taka to ukrainskaya armiya,

    • Dominik Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 01:15

      A ilu naszych wraca z Wielkiej Brytanii?

      • ktos

        14 sierpnia 2017 w 07:47

        Oj bys sie zdziwil. Wiekszosc ktora wyjezdza, jedzie na sezon, popracuje, zarobi i wraca. Tych ktorzy faktycznie wyjechali na stala nie ma az tak wielu jak sie wydaje.

      • Ula

        14 sierpnia 2017 w 10:52

        A w Ameryce bija murzynow.

        (tego typu odpowiedz Pana Naczelnego)

    • Barnaba Odpowiedz

      14 sierpnia 2017 w 14:27

      Hola! Hola! Podobno nasi sadownicy już nie rekrutują Ukraińców do zbioru jabłek, bo po ich zbiorze wszystkie są obite i gniją. Inne prace i owszem, ale nie delikatne tematy.

  14. tonko Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 08:14

    Pacyfikowali POwstanie Warszawskie razem z Niemcami to i niemców niech zaproszą na defilade

  15. mysz Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 12:10

    pis nawiązuje do tradycji kiedy to ukraincy maszerowali po warszawie ,pacyfikując powstanie

  16. amtrak1971 Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 15:41

    ,,,ha, ha, jakby ukraincy chcieli bic bolszewika to by mieli wolne panstwo , Polacy tam byli chcieli pomoc ale co Polacy widza ze ukraincom sie nie spieszy do walki z czerwona zaraza , bardzo duza czesc ukraincow wchodzila w szeregi bolszewikow , dzieki Bogu i pzpr ze WP pogonilo czerwona zaraze , szkoda tylko ze polacy nie poszli za cioasem i nie poszli na Moskwe , jakby rozwalili czerwone bydlo to by nie bylo IIWS , Katynia, i ludojstwa na Kresach , a co do pomocy w wojnie z bolszewikami to byla pomoc ale ludnosci polskiej , od dzieci do dziadkow , a o innych nalezy zapomniec , bo to bylo zwyciestwo tylko Polakow i WP a nie innych jak ktos mowi ,,,ich pomoc byla symboliczna ,teraz wszyscy przylaczaja sie zwyciestw oreza polskiego, Polska od morza do morza ,,,

  17. Basia Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 16:39

    Dość promowania banderyzmu w Polsce! Udział potomków zbrodniarzy w polskiej defiladzie to hańba i wstyd!

    • Prophes od rage Odpowiedz

      15 sierpnia 2017 w 22:25

      Masz jakieś info na temat powiązania wojsk kompani reprezentacyjnej Ukrainy z UPA? Nie sądzę 😉 rosyjska propaganda wdziera się na to forum w postaci takich gnid jak wyżej

  18. krzysztof m Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 16:45

    BRAWO UKRAINA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    MOŻECIE SOBIE POPYSKOWAĆ !!!!!!!!!!!!!!

  19. pol Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 16:51

    No pewnie lepiej by było jak by ruskie bydło maszerowało po warszawie ? dla co poniektórych rusofili ! zamiast naszych sojuszników ! żenada a nie wypowiedzi na temat święta WP .

  20. Mike Odpowiedz

    14 sierpnia 2017 w 21:12

    faszystowscy bandyci z upa

  21. prawy Odpowiedz

    15 sierpnia 2017 w 08:34

    To TE tradycje mają TERAZ kontynuować.
    Preludium do Genocidum Atrox.

    „6 marca 1929 – napad członków OUN na listonosza Franciszka Kochanowskiego we Lwowie. Listonosz wyrwał się napastnikom i zbiegł alarmując policję. Jeden z napastników został zatrzymany w czasie pościgu, drugi postrzelony w czasie pościgu zmarł z odniesionych ran[34],
    2 września 1929 – nieudany napad na ambulans pocztowy w Suchodnicy[35],
    12 października 1929 – nieudany napad na ambulans pocztowy w Borysławiu[36],
    28 października 1930 – napad na ambulans pocztowy w okolicach Bełza, zrabowano 13720 zł, zabita została jedna, a ciężko ranna druga osoba (konwojent)[37]
    12 lutego 1931 – napad członków OUN na posterunek Policji Państwowej w Hajkach; zabicie tamtejszego komendanta policji
    31 lipca 1931 – napad na wóz pocztowy w Olszanach pod Birczą, zginął konwojent, ranny został woźnica[38]. Napad na Bank Ludowy w Borysławiu. Zrabowano 735 zł w gotówce i 20 000 zł w wekslach[39]
    8 sierpnia 1931 – napad na urząd pocztowy w Truskawcu, zrabowano 27 478 zł, dwie osoby zostały ranne, jedna z nich, zastępujący drogę napastnikom Jurij Melnyczuk zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran[40],
    29 sierpnia 1931 – zabicie przez członków OUN (Wasyl Biłas, Dmytro Danyłyszyn) posła Tadeusza Hołówki
    31 sierpnia 1931 – napad na ambulans pocztowy pod Peczeniżynem. Zabito konwojenta, raniono dwie osoby, pieniędzy nie przejęto
    22 marca 1932 – zabójstwo podkomisarza Emiliana Czechowskiego[41]
    30 listopada 1932 – napad na pocztę w Gródku Jagiellońskim, podczas którego OUN-owcy postrzelili osiem osób (pracowników urzędu i obecnych klientów). Jedna z nich zmarła w wyniku postrzału w szpitalu we Lwowie. W czasie pościgu zginął również jeden policjant, a jeden został ranny. Napastnicy zrabowali 3232 zł 15 gr.[42]
    28 września 1933 – nieudany zamach na kuratora Okręgu Szkolnego Lwowskiego Stanisława Gadomskiego[41][43]
    21 października 1933 – zamach na sowiecki konsulat we Lwowie[18] (zabicie urzędnika sowieckiego konsulatu Aleksieja Majłowa, rezydenta OGPU)
    1933 – próba zabójstwa aspiranta Jerzego Ciesielczuka[41]
    13 marca 1934 – został zamordowany starszy posterunkowy Józef Głowniak z Tok w województwie tarnopolskim, przy próbie werbowania konfidenta w środowisku OUN[44].
    9 maja 1934 w parku Stryjskim we Lwowie zamordowano studenta Jakuba Baczyńskiego, którego OUN podejrzewało o szpiegostwo na rzecz polskiej policji. Zastrzelili go członkowie OUN z tego samego pistoletu, z którego miesiąc później zginął minister Bronisław Pieracki[41]
    15 czerwca 1934 – zabicie ministra spraw wewnętrznych II RP Bronisława Pierackiego przed restauracją przy ul. Foksal w Warszawie przez członka OUN Hryhorija Maciejkę[45]

    13 lipca 1934 nocą doszło do napadu na posterunek policji w Uhnowie; podczas niego, poinformowana wcześniej o planowanym ataku policja polska, ujęła ukraińskich sprawców[41]
    25 lipca 1934 – zabicie dyrektora ukraińskiego gimnazjum akademickiego we Lwowie Iwana Babija
    poza wymienionymi ofiarami z roku 1934 członkowie OUN zabili w tym roku także trzech policjantów, dwóch strażników gminnych, oraz kilku Ukraińców, podejrzewanych o kontakty z policją polityczną[41]

    W doniesieniach policyjnych w roku 1931 pojawiały się także informacje o planowanych zamachach przygotowywanych przez OUN na inne ważne osobistości w państwie, m.in.: ministra spraw zagranicznych Augusta Zaleskiego, premiera RP Felicjana Sławoj Składkowskiego, ministra rolnictwa i reform rolnych Bronisława Nakoniecznikowa-Klukowskiego, marszałka Sejmu Stanisława Cara, Józefa Becka, oraz posła Piotra Pewnego[46].

    Ogółem w całym okresie 1921-1939 ukraińskie podziemie nacjonalistyczne (UWO i OUN) przeprowadziło 63 zamachy w których zginęło łącznie: 36 Ukraińców (w tym jeden komunista), 25 Polaków, 1 Rosjanin i 1 Żyd[47][48].

    Oprócz 63 zamachów na osoby fizyczne (w tym 11 na znane polskie i ukraińskie osobistości polityczne, z czego 8 udanych) ukraińskie podziemie nacjonalistyczne dokonało w latach 1921-39 łącznie pięciu zamachów bombowych i 18 akcji ekspropriacyjnych.

    Zestawienie nie uwzględnia aktów sabotażu skierowanych przeciw mieniu publicznemu, społecznemu, czy prywatnemu, które były główną pozycją w zestawieniach policyjnych dotyczących działalności UWO i OUN[49].”

  22. mysz Odpowiedz

    15 sierpnia 2017 w 08:36

    pragne ci przypomniec ze nietak dawno Polskie wojsko maszerowało ramie w ramie z ruskimi na placu czerwony panie pol,żenada a nie wypowiedzi na temat wp,czyli co nasze wp dla ciebie to kto,jak niby z bydłem maszerowało-oświeć mnie inteligencie.

  23. lolek Odpowiedz

    16 sierpnia 2017 w 16:29

    dominik nie kwicz bo to forum Polskie,rozumie twój kwik aby 5 kolumna która tu grasuje- typu-wiadome po wpisach.

  24. ddd Odpowiedz

    17 sierpnia 2017 w 23:19

    czy te bestie ukraińskie będą miały flagi czarno czerwone

  25. Porządny Odpowiedz

    20 sierpnia 2017 w 15:07

    Super.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *