Tymoszenko rzuca wyzwanie Poroszence. Znowu chce zostać prezydentem Ukrainy

21 czerwca 2018

-Wystartuję w wyborach na prezydenta Ukrainy. Uczynię to nie po to, by pobawić się w autorytaryzm i monopol na władzę. Dla mnie stanowisko prezydenta to nie jest PlayStation, lecz oznacza realne zmiany, na które czeka cały kraj – oświadczyła podczas wideokonferencji na portalu społecznościowym była premier Ukrainy Julia .

Wybory odbędą się wiosną przyszłego roku. Wybory prezydenckie zbiegają się z parlamentarnymi (kilka miesięcy później). Partia Julii Tymoszenko już zaczęła nieformalną kampanię pod hasłem „Nowy kurs Ukrainy”, choć inauguracja przybrała dość niespodziewany obrót.


Przypomnijmy, że w 2010 roku paroma punktami procentowymi Tymoszenko przegrała z prorosyjskim Wiktorem Janukowyczem, którego kadencja, jak wiadomo, zakończyła się przedwcześnie protestami na Majdanie, masakrą demonstrantów i jego ucieczką do Rosji. Tymoszenko nie brała udziału w „rewolucji godności”, bo siedziała w areszcie oskarżona przez prokuraturę kontrolowaną wówczas przez ludzi Janukowycza i jego Partii Regionów o korupcję i podpisanie niekorzystnego kontraktu gazowego z… Rosją. Wyszła na wolność po obaleniu Janukowycza. Batkiwszczyna była w „pomajdanowej” koalicji rządzącej do 2016 roku.

W wyborach w 2014 roku Tymoszenko uzyskała prawie 13 proc. głosów. Według sondaży obecnie mogłaby liczyć na podobne poparcie jak 4 lata temu, z tym że urzędujący prezydent Petro Poroszenko ma teraz o kilka punktów procentowych mniej poparcia niż Tymoszenko.


Tymoszenko zapowiedziała, że po objęciu najwyższego stanowiska w państwie będzie chciała przeprowadzić referendum. -Zaproponuję zmiany w konstytucji jako realną umowę społeczną w celu demonopolizacji władzy. Z jednej strony ma być ona silniejsza pod względem realizacji strategii, zaś z drugiej – dobrze zorganizowana, wyważona i kontrolowana przez społeczeństwo – podkreśliła. Oświadczyła także, że zaplanowane na jesień przyszłego roku wybory do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy powinny odbyć się na podstawie nowej ordynacji.

Warto dodać, że Batkiwszczyna opowiada się zdecydowanie za integracją z NATO i UE i krytykuje prezydenta Poroszenkę i rządzący obóz m.in. z tych pozycji twierdząc, że za mało w tym kierunku robią. Tymoszenko (sama oskarżana, gdy była premierem, o korupcję albo przynajmniej nietransparentne powiązania z firmami z sektora energetycznego) ostro krytykuje też władze za opieszałość w podejściu do problemu korupcji twierdząc, że obóz Poroszenki tylko pozoruje walkę z tą patologią. W konflikcie między byłym gubernatorem Odessy Micheilem Saakaszwilim a władzami kraju, co zakończyło się wyrzuceniem Saakaszwilego z kraju, popierała Saakaszwilego.

Oprac. MaH, Niezalezna.pl

fot. EPP, CC BY 2.0

 

 

 

 

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *