
Ilustracja: AI
Wołodymyr Zełenski nie chce zakończenia wojny i zapewne nigdy nie chciał – takie kłamstwo opublikował Donald Trump na platformie Truth Social.
“Zełenskiemu jest obojętne. I szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę te wszystkie pieniądze, które mu szczodrze dostarcza Europa i które dał mu Joe Biden, on nie chce zakończyć tej wojny. I zapewne nigdy nie chciał” – napisał amerykański prezydent.
Według niego, już dwa lata temu Zełenski mógł zawrzeć bardziej korzystne porozumienie, niż obecnie. “Jego kraj leży w ruinie, stracił znaczną część terytorium, stracił morza i oceany (sic!), a męska populacja zmniejszyła się, została ranna lub zginęła. Chcę, żeby ta wojna się skończyła” – zapewnił Trump.
Utrata przez Ukrainę “oceanów”? W Białym Domu nie ma mapy? Zobacz: “Wpadł w spiralę zdrady, pomaga Rosji”. Zełenski: Dość tego!
Trump oburza się też, że Ukraina uderza w rosyjskie rafinerie. “Zełenski wybiera jako cele rafinerie w Rosji, które produkują diesla, choć wie, że te ataki powodują poważne straty na światowych rynkach paliw, w tym w USA. Farmerzy i liczne firmy z tego powodu cierpią, ale (na szczęście) Rosja dostarcza światu miliony baryłek po niskiej cenie” – pisze amerykański prezydent.
Zapowiedział też, że nie wprowadzi na razie nowych sankcji przeciw Rosji bo – w jego pokrętnej logice – Moskwa może z tego powodu odmówić rozmów pokojowych. Tak jakby teraz się na nie zgadzała.
Trudno to wszystko ocenić inaczej, niż całkowitą zdradę Ukrainy przez USA i przejście na stronę agresora, którego propagandę Trump powtarza jak mantrę, licząc, że uratuje to jego “paliwowe” notowania. Sam Zełenski nadal stara się oceniać to w bardziej wyważony sposób.
Według niego, Trump chce zmusić Ukrainę do kapitulacji przed Rosją i jest to jego “historyczna pomyłka” – taką opinię ukraiński prezydent wyraził w wywiadach dla Bloomberg i NBC News.
Przypomniał, że Ukraina płaci USA za rakiety do systemów Patriot, aby bronić się przed rosyjskimi uderzeniami. Jednak nawet dostawy tych, za które już zapłaciła, nadal się opóźniają i to bynajmniej nie z “przyczyn technicznych”. Poinformował, że obecnie Kijów otrzymuje ich 12 miesięcznie – cztery razy mniej, niż za czasów administracji Bidena, która dostarczała je bezpłatnie.
Zełenski podtrzymuje jednak kontakty ze specjalnymi wysłannikami USA, Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Wyraził nadzieję, że po wyborach połówkowych do Kongresu 3 listopada napięcie polityczne między USA i Ukrainą spadnie i relacje staną się spokojniejsze.



