
Collage: AI
Krwawe pieniądze, zero sumienia.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaapelował do amerykańskiego miliardera – właściciela firmy SpaceX, Elona Muska, by przestał udostępniać armii rosyjskiej system łączności satelitarnej Starlink do naprowadzania uderzeń dronów w ukraińskie miasta.
O tym, że Rosjanie wykorzystują do tego Starlinki poinformował wcześniej Institute for the Study of War. Dzięki temu rosyjskie naloty stały się dalsze i bardziej precyzyjne. Informację potwierdza Ministerstwo Obrony w Kijowie.
Der Spiegel cytuje ekspertów, którzy potwierdzają, że Rosjanie zaczęli używać Starlinków, by uniezależnić się od nawigacji GPS, która jest podatna na zakłócenia. W razie zbrojnego konfliktu zbrojnego Rosji z NATO może to zagrozić także terytorium Polski, Litwy, czy Rumunii.
“Hej, wielki człowieku, czemu nie powstrzymasz Rosjan przed używaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast? Zarabianie pieniędzy na zbrodniach wojennych może zaszkodzić twojej marce” – napisał szef polskiej dyplomacji w mediach społecznościowych (X).

Jedyną odpowiedzią Muska na ten apel było wulgarne wyzwisko pod adresem Sikorskiego. Na zarzut, że zarabia na rosyjskich zbrodniach wojennych nie odpowiedział. A co mógł odpowiedzieć? Przecież zarabia. Próbuje się bronić, że Starlinki są też używane w łączności wojskowej Ukrainy. A, czyli wszystko w porządku?
Zobacz także: Rosjanie wdarli się do miasta! Drony mają krwawe żniwo (WIDEO)
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!