
Znany rosyjski szaman-patriota spod Irkucka, Artur Cybikow zapowiedział, że dokona rytualnej masowej rzezi 60 wielbłądów, żeby wyjednać zwycięstwo Rosji w wojnie z Ukrainą. Planuje co miesiąc zabijać, patroszyć i palić na stosie po 5 tych zwierząt. Nazywa to “maratonem”, który zamierza zacząć jeszcze w tym miesiącu – donosi rosyjski portal “Ludzie Bajkału”.
53-letni szaman zapewnia dziennikarzy, że jego krwawe obrzędy sprawią, iż “w Rosji znikną wszelkie negatywne zjawiska i problemy, a wojna z Ukrainą zakończy się wielkim zwycięstwem”.
Cybikow i jego szamańska organizacja “Wieczne Błękitne Niebo” od początku wspiera rosyjską agresję na Ukrainę. Odprawia czary wśród jadących na wojnę żołnierzy z obwodu irkuckiego i rozdaje im swoje “ochronne amulety”.
Na razie niewiele to pomaga, gdyż większość tych, których szaman odprawił w ten sposób na front już zginęła, w tym połowa z 17 członków jego własnej organizacji, którzy pojechali tam jako ochotnicy. Najwyraźniej Cybikow uznał więc, że trzeba te czary wzmocnić mordowaniem wielbłądów, które sprowadza z sąsiedniej Buriacji.
Podobne obrzędy odprawiał już zresztą w 2019 roku. Wtedy w Angarsku zaszlachtował, wypatroszył i spalił na stosie 5 wielbłądów “by wzmocnić Rosję i jej narody”. Nie poniósł wtedy żadnych konsekwencji za nieludzkie traktowanie zwierząt, oprócz symbolicznej grzywny za naruszenie przepisów weterynaryjnych przy ich transporcie.
Trudno się jednak dziwić. Skoro nawet ludzkie życie nie ma dla władz Rosji żadnego znaczenia, to co ją obchodzą jakieś wielbłądy. Nowe plany Cybikowa wywołały jednak oburzenie obrońców zwierząt, a nawet jego kolegów – szamanów, dla których wielbłąd to zwierzę święte. Boją się jednak otwarcie krytykować ten pomysł, by nie posądzono ich o brak patriotyzmu.
“Kto sprzeciwi się Arturowi, może zostać automatycznie uznany za wroga narodu” – przyznaje nieoficjalnie jeden z nich. Tym bardziej, że szamańskim tradycjom od dawna hołduje osobiście Władimir Putin, “zarażony” tym przez byłego ministra obrony Siergieja Szojgu, z pochodzenia Tuwińca.
Zabójcę wielbłądów odważyła się potępić tylko jedna szamanka w Tuwy, Aleftina Sagaan-Ooł. Poradziła mu, żeby puknął się w czoło, gdyż mordowanie tych zwierząt w żaden sposób nie powstrzyma wojny. Jest też sprzeczne z tradycjami buriackiego szamanizmu, gdzie wielbłąd to zwierzę święte.
Tymczasem Siergiej Szojgu niedawno ściągnął szamanów do swojej willi w Moskwie, żeby swoimi rytuałami cofnęli niełaskę Władimira Putina, w którą popadł – zobacz: Krzyki, łomot i dym w willi ministra obrony! Zwariował?
Z kolei sam Putin coraz częściej kieruje się radami pogańskich szamanów planując operacje wojskowe na Ukrainie – czytaj: Krwawy pakt! Dlaczego Putin atakuje podczas pełni?


