
Collage / fot: Newsbash.ru
Rosję ogarnia cyfrowy paraliż po zmasowanych atakach ukraińskich dronów na kluczowe serwerownie i bazy danych. Przestają działać podstawowe e-usługi bankowe i logistyczne. Właśnie padły serwisy Federalnej Służby Podatkowej – donosi The Moscow Times, powołując się na dane Downdetector.
Od rana 15 października w Rosji lawinowo narasta liczba zgłoszeń od podatników, którzy nie mogą zalogować się na swój profil, pobrać dokumentów finansowych, ani połączyć się z serwisem. Rano było już 85 tys. takich skarg.
Wcześniej po ukraińskich nalotach na rosyjskie centra danych padły też aplikacje Sbierbanku i Yandexu – największego operatora-giganta danych cyfrowych i e-usług w Rosji. Przestały działać YandexGo, YandexPay, GigaChat – rosyjski odpowiednik ChatGPT, będący jednocześnie “cyfrowym mózgiem” dla milionów rosyjskich e-klientów, a także wiele innych usług.
Spowodowało to najróżniejsze problemy, często zupełnie nieoczekiwane. Od braku możliwości zalogowania się na swoje konto bankowe, zrobienia przelewu, zapłacenia kartą, czy zakupu online, poprzez na przykład niemożność zamówienia taksówki w sieci Yandex, aż po… nieotwierające się szlabany na osiedlach, które – jak się okazało – też były połączone z tą siecią.
Część zachodnich służb informuje też, że po tych atakach na infrastrukturę cyfrową nastąpił nagły spadek aktywności rosyjskich botów dezinformacyjno – propagandowych na całym świecie.
Przypomnijmy, że Ukraińcy uderzyli m. in. 8, 9 i 11 października w centralne serwerownie i bazy danych Yandexu w Sasowie pod Riazaniem, w Kałudze i Włodzimierzu, które w wyniku tego wstrzymały całkowicie pracę.
Z kolei 14 października drony zaatakowały centrum Sbierbanku w Bałakowie pod Saratowem, częściowo jeszcze budowane, a częściowo już działające. Bank zapewnia, że jego usługi nadal są dostępne, ale klienci jego aplikacji biznesowych twierdzą, że nie.
W reakcji na te ataki wiceszef rosyjskiego operatora Rostelekom, Walerij Jermakow wezwał do stworzenia w Rosji “Centrum Danych Dnia Ostatecznego”, z którego w razie nagłego wypadku można byłoby przywrócić cyfrowe usługi w kraju.
“Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia, ale teraz to musi powstać. Infrastrukturę IT stworzono w Rosji przed wojną na Ukrainie. Nie uwzględniała zagrożenia z powietrza. Teraz firmy muszą pilnie przechodzić na sieci rozproszone, ale światłowody położone 20-30 lat temu są zużyte i zbyt przeciążone” – przyznał Jermakow.
Tymczasem główny rosyjski propagandysta Władimir Sołowiow wezwał rosyjskie firmy high-tech, by przeniosły swoje centra danych i serwery do… jaskiń i na daleką północ.



