
Szef Głównego Zarządu Wywiadowczego, zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi Aleksiej Chuzjachmetow (po lewej). Zdjęcie Ministerstwa Obrony Białorusi.
Aleksander Łukaszenka przeprowadził roszady w białoruskim dowództwie wojskowym. Najwięcej uwagi przyciąga nominacja Aleksieja Chuziachmetowa na szefa wywiadu wojskowego. Według emigracyjnego białoruskiego politologa Jurija Drakachrusta, przeszłość i doświadczenie w siłach specjalnych tego oficera rodzą pytania o plany działania białoruskich służb poza granicami kraju.
Dotychczasowy szef wywiadu, 54-letni Władimir Kuprianiuk, został pierwszym zastępcą szefa Sztabu Generalnego. Jego służbę przedłużono do lipca 2032 roku. Za wspieranie rosyjskiej agresji na Ukrainę objęto go sankcjami UE, Szwajcarii, Kanady i Wielkiej Brytanii.
Nowy szef wywiadu również jest objęty zachodnimi sankcjami. Obrońcy praw człowieka przypisują Chuziachmetowowi organizację i udział w brutalnym tłumieniem protestów po sfałszowanych wyborach w 2020 roku.
W grudniu 2020 roku Aleksiej Chuziachmetow został dowódcą 5. samodzielnej brygady sił specjalnych jednostki wojskowej 89417, stacjonującej w Marinej Gorce i wchodzącej w skład Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Białorusi. Jego podwładni z 5. Brygady Specjalnego Przeznaczenia byli zamieszani w sprawę śmierci Giennadija Szutowa, który został ranny 11 sierpnia 2020 r. w Brześciu, a 19 sierpnia zmarł w szpitalu.
Ponadto zeznawali w sądzie przeciwko świadkowi tego morderstwa i przyjacielowi Szutowa, Aleksandrowi Kardiukowowi. Został on skazany na 10 lat kolonii karnej za „usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza sił bezpieczeństwa”, a za ofiary uznano żołnierzy 5. brygady, kapitana Romana Gawriłowa i chorążego Arsenija Golicyna.
Drakachrust zwraca uwagę, że oficer z takim doświadczeniem w operacjach specjalnych obejmuje stanowisko szefa wywiadu wojskowego w czasie, gdy europejskie państwa alarmują w sprawie incydentów z dronami i aktów sabotażu.
Zdaniem eksperta nominacja może wskazywać na możliwość wykorzystania białoruskich sił specjalnych do działań destabilizacyjnych w Europie.
Łukaszenka mianował również Wadima Surowa wiceministrem obrony, a Siergieja Tomczyka szefem Głównego Inspektoratu Wojskowego. Równocześnie awansują kolejni wojskowi związani z aparatem bezpieczeństwa.



