Rosja próbuje naciskać na Stany Zjednoczone, aby zgodziły się na rosyjskie żądania wobec Ukrainy w zamian za normalizację stosunków amerykańsko-rosyjskich. Uważają tak analitycy z Instytutu Badań nad Wojną.
Według nich świadczą o tym w szczególności niedawne wypowiedzi przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa. W wywiadzie zauważył on, że porozumienie w sprawie redukcji strategicznych broni ofensywnych wygasa 5 lutego. Moskwa jest gotowa nieoficjalnie zgodzić się na przestrzeganie warunków nowego układu START jeszcze przez rok po jego wygaśnięciu, ale tylko pod warunkiem, że Stany Zjednoczone zrobią to samo.
Jednocześnie stwierdził, że Stany Zjednoczone nie odpowiedziały na tę propozycję. Według niego, Moskwa i Waszyngton mogą stabilnie współpracować w dziedzinie kontroli zbrojeń dopiero po normalizacji stosunków dwustronnych.
Również w tym wywiadzie Miedwiediew wygłosił zawoalowaną groźbę, mówiąc, że USA powinny przenieść swoją uwagę z wysiłków pokojowych na normalizację stosunków dwustronnych między USA a Rosją. Wyjaśnił to faktem, że w obliczu braku współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Federacją Rosyjską w dziedzinie kontroli zbrojeń, inne państwa mogą zacząć dążyć do uzyskania broni jądrowej.
Analitycy zauważają, że Kreml prawdopodobnie próbuje przekonać Stany Zjednoczone do ustępstw wobec rosyjskich żądań wobec Ukrainy w zamian za poprawę stosunków dwustronnych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Kreml może również dążyć do zmuszenia Stanów Zjednoczonych do zaniechania procesu pokojowego na Ukrainie bez zawarcia porozumienia pokojowego w zamian za negocjacje w sprawie zbrojeń strategicznych. Pozwoli to bowiem Rosji na kontynuowanie wojny bez presji ze strony USA na znaczące ustępstwa.
Przypomnijmy, niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina może rozpocząć negocjacje z Federacją Rosyjską i Stanami Zjednoczonymi w najbliższą niedzielę, 1 lutego. Według niego Kijów jest gotowy zakończyć tę wojnę.
Jednocześnie stwierdził, że Ukraina w żadnym wypadku nie jest gotowa do oddania Rosji terytoriów obwodów donieckiego i ługańskiego. Dlatego, jego zdaniem, strony powinny dążyć do kompromisu w tej sprawie.
Z kolei dziennikarze „Foreign Policy” zauważyli, że Ukraina mogłaby wykorzystać formułę zakończenia wojny w Kosowie do rozwiązania problematycznej kwestii Donbasu. Mowa tu o znacznej autonomii regionu, który chce zagarnąć Rosja. Części obwodu donieckiego, z którego miałyby się wycofać wojska ukraińskie, byłaby kontrolowana przez siły ONZ.
Opr. TB, understandingwar.org











3 komentarzy
Maratończyk
27 stycznia 2026 o 16:48Ten w niebieskim krawacie ma nie tylko wątrobę zgniłą. Wystające, zwisające jelito ukrywa w nogawce.
upadek rosji
27 stycznia 2026 o 17:37Dziś w kantorze na dworcu PKP w Poznaniu ukraińska hrywna była prawie dwa razy droższa, niż ruski rubel. A przecież w 1996 parytet wymiany był 1:1.
miejsc brak - cmentarz polowy
27 stycznia 2026 o 18:11miedwiediew (lat 60) urodził się w niewłaściwym mieście (Leningrad), stąd przekleństwo jego uzależnienia i niebawem kopnie…